Wielkanocne powitanie – pierwszy odcinek vloga

Długo się zbierałem, bo z jednej strony pokusa była silna, a z drugiej – lęk jeszcze większy. Marzyłem, by uruchomić vlog, ale wiem, jak okrutnym miejscem jest Youtube, a ja, cóż, mało wyględny jestem raczej. Ale postanowiłem spróbować. Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana – powiadają. Szampana co prawda nie lubię, ale chyba można to zamienić na whisky, prawda? Tak czy siak – pierwszy odcinek vloga już jest, a w niedzielę pojawi się kolejny. Podobno piątkowy wieczór to najgorszy czas na publikację czegokolwiek w sieci, ale co mi tam…

Navigate