Różaniec

V Tajemnica Radosna – Odnalezienie Pana Jezusa

Można łatwo pójść tropem Rodziców, którzy zgubili Dziecko, a potem przejść płynnie do człowieka, który przez grzech gubi Pana Boga. Ale czy to aby na pewno tak było? Przeczytajmy odpowiedni fragment Ewangelii: Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie». Lecz On…

IV Tajemnica Radosna – Ofiarowanie w świątyni

Kiedy przygotowywałem się do pisania tego rozważania różańcowego, nie rozumiałem tej tajemnicy. Cóż, tajemnica ma to do siebie, że trzeba ją odkryć i nie jest to proste. Wydawało mi się (tak, dziś już wiem, jak było to głupie), że to jest jeden z zapychaczy – jak na płytach rockowych: dwa hity i reszta to zapychacze. Starałem się przygotować sumiennie, więc skupiłem się na wątku podporządkowania się prawu. Ale – jak to często bywa – nagle coś mnie olśniło. Nie, że ja taki genialny jestem. Po prostu w odpowiednim momencie w moich rękach znalazła się odpowiednia książka. Tym razem było to Bogaci Jego ubóstwem biskupa Grzegorza Rysia. Tak właśnie, głęboko w to wierzę, działa Duch Święty. Jego działanie nie polega na tym, że człowiek słyszy głosy, bo to kwalifikuje się na ogół do wizyty u psychiatry, ale właśnie na tym, że w odpowiednim czasie na naszej drodze stanie właściwy człowiek. I my musimy taki…

III tajemnica radosna – Narodzenie Pana Jezusa

Bóg, który umarłby bez ludzkiej opieki, ale – o czym warto pamiętać – faktycznie za sprawą ludzi umrze. Za ich sprawą, ale dla nich. Na razie jednak cieszymy się Jego przyjściem. Udało mi się zrealizować moje zamierzenie. W okresie Adwentu napisałem rozważania dwóch pierwszych, tych adwentowych, tajemnic różańca, zaliczających się do radosnych (I Tajemnica Radosna oraz II Tajemnica Radosna). Pora na trzecią tajemnicę radosną, czyli Narodzenie Pana Jezusa. W rozważaniu tej tajemnicy sięgam do tego najszerszego opisu, który zapewnił nam święty Łukasz: W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta. Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która…

II tajemnica radosna – nawiedzenie świętej Elżbiety

Postanowiłem sobie, że w okresie adwentu pojawią się rozważania dwóch “adwentowych” tajemnic, czyli I i II tajemnicy radosnej. Pierwsza już była (tu kliknij), pora zatem na drugą. Długo dojrzewałem do tego, by modlić się różańcem. Długo miałem w ogóle “problem” z Matką Bożą. Kiedy jednak uporządkowałem sobie w głowie różne sprawy, o czym napiszę kiedyś osobny tekst, polubiłem różaniec. Uważam jednak, że ma on sens wtedy, gdy jego odmawianiu towarzyszy rzeczywiste rozważanie poszczególnych tajemnic. Stąd też pomysł na to, by te własne rozważania zanotować. Zacznijmy zatem od Słowa. Wszak na początku było Słowo. Na ogół przy okazji II tajemnicy radosnej rozważa się tylko pierwszą część tekstu, który przytaczam. Moim zdaniem ma on jednak znacznie większą moc, gdy traktuje się go jako całość, razem z Magnificat: W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.…

I tajemnica radosna – zwiastowanie Najświętszej Marii Pannie

Adwent to dobry czas na rozważanie tajemnic radosnych różańca. Musiało wszak nastąpić zwiastowanie i nawiedzenie, aby potem nastąpiło Boże Narodzenie, na które czekamy. Historia zwiastowania jest niezwykle ciekawa. To historia o zaufaniu, o szacunku dla wolnej woli. Tradycyjnie przytacza się tu fragment Ewangelii według świętego Łukasza, bo tylko on opisuje spotkanie Maryi z archaniołem Gabrielem. W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, ». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad…

Navigate