źródło poznania

1 Posts Back Home

Skąd wiesz?

W czasach licealnych mój nauczyciel filozofii polecił mi przygotowanie referatu poświęconego koncepcjom Johna Locke’a. Wtedy pierwszy raz sięgnąłem po jego teksty i zafascynowały mnie one tak mocno, że aż mój nauczyciel, zagorzały hipis i anarchista, twierdził potem pół żartem, ale chyba jednak i z pewnym żalem, iż na swej hipisowskiej piersi wyhodował empirystyczną żmiję. Zafascynowany teoriami empiryzmu powtarzałem, iż źródłem wszelkiego poznania jest empiria, czyli doświadczenie płynące z ludzkich zmysłów: wzroku, węchu, słuchu, smaku czy dotyku. W swej młodzieńczej zapalczywości i buntowniczości łatwo odrzuciłem inne źródło poznania, o którym Locke pisał, czyli autorytet, kierując się od empiryzmu w stronę sensualizmu. Nie byłem na szczęście aż tak radykalny w swych sądach jak niejaki George Berkeley, który twierdził, iż przedmiot istnieje tylko wtedy, gdy odbieram go zmysłami. Bliższa mi była raczej neopozytywistyczna koncepcja trzech W, czyli wyraźnego rozgraniczania w rozważaniach i wypowiedziach zwrotów: wiem, czyli to, czego źródłem jest doświadczenie empiryczne, np. jabłko…

Navigate