wspólna modlitwa

1 Posts Back Home

We wspólnocie

Wiara wydawała mi się od dawna czymś bardzo intymnym, czymś indywidualnym, przeżywanym w zaciszu własnej duszy. Modlitwa była dla mnie rozmową z Panem B., taką prowadzoną w myślach, po cichu. Nie rozumiałem koncepcji tzw. dawania świadectwa, ani nawet idei wspólnotowego przeżywania wiary. Między innymi dlatego długo nie mogłem zdecydować się na udział w mszy świętej. W końcu zdecydowałem się na to. Okoliczności były więcej niż sprzyjające – najwyraźniej Pan B. postanowił pomóc mi w podjęciu i realizacji takiej decyzji. (Przeczytaj tekst: Ważny dla mnie dzień). Opowiedziałem o tym przyjaciółce. Ta zaś zaproponowała mi, bym wybrał się z nią na pewne spotkanie. A ja, co mnie samego zdziwiło, zgodziłem się bez namysłu. Spotkanie składało się z pięciu części: wspólnej modlitwy, wspólnego czytania Liturgii Słowa na nadchodzącą niedzielę i rozważania przewidzianych fragmentów Pisma Świętego, adoracji Najświętszego Sakramentu, błogosławieństwa oraz rozmowy w grupie. Pierwsza część, przyznam szczerze, umknęła mi. Wiem, to dziwne i…

Navigate