wschód słońca

1 Posts Back Home

Wschód słońca

Wschód słońca był dziś o godzinie 4:19. Największe okno przesłonięte było na noc ciemną roletą, ale przez 2 małe okienka promienie wdarły się do domu. I choć położyłem się spać dość późno, to światło obudziło mnie. Próbowałem jeszcze spać. Odwracałem się do ściany, zakrywałem głowę kołdrą. Wytrzymałem tak pół godziny, przysypiając na chwilę, by zaraz obudzić się znowu. Nie pomogły nawet koty, choć cała piątka spała , pomrukując cicho i grzejąc swym miękkim, futrzanym ciepłem. Podniosłem się więc, założyłem kapcie i po skrzypiących schodach zszedłem na dół. Zerknąłem na zegarek: godzina 4:40. Za oknem radośnie świergotały ptaki, a jasne już niebo mieniło się jeszcze wieloma odcieniami wschodzącego słońca. Wyszedłem na nieduży taras. Poza ptakami nie było jeszcze słychać innych dźwięków. Sąsiedzi jeszcze spali. Rozejrzałem się po ogródku. Wspinająca się po metalowej konstrukcji wzdłuż ścieżki fasola nie otworzyła jeszcze swoich białych kwiatów. Dalej nieco groszek o liściach nieco ciemniejszych też piął…

Navigate