wolność

3 Posts Back Home

Czasem wygodniej jest nie myśleć

Moje skojarzenia związane z wiarą, jej przeżywaniem, ze Słowem Bożym, idą czasem dziwnymi tropami, a bodźce do rozmyślania bywają zaskakujące. Wierzę jednak, że “w tym szaleństwie jest metoda”. Czasem mnie samego zaskakuje, bo coś z pozoru niezwiązanego z tematyką końcową staje się impulsem, który pozwala połączyć różne elementy, które do tej pory nie w mojej głowie się nie łączyły i zobaczyć problem z innej niż wcześniejsza perspektywy. Tak było i tym razem. Przeczytałem felieton o. Jacka Siepsiaka SJ o rozwodnikach. Cały wart jest uwagi, bo to dość odważny jak na polskie realia głos w kwestii komunii sakramentalnej dla rozwodników żyjących w nowych związkach. Ale ja dzisiaj nie chciałem wcale o rozwodnikach. Moją uwagę zwróciła myśl: Chodzi o prawo. Dzieci, patrząc na takie sytuacje swoich najbliższych, jak mają się nauczyć miłości bezwarunkowej? Skoro w pełni (np. sakramentalnej pełni) ramiona Pana Boga mogą się dla nich otworzyć pod warunkiem wypełnienia prawa. Są kochani pod warunkiem?…

Ucieczka od odpowiedzialności

Internet kojarzy się wielu ludziom z wolnością. Korzystanie z internetu, zwłaszcza w roli administratora strony, serwisu, moderatora, umożliwia doświadczanie tego, jak wielu ludzi pojmuje wolność. Jest to doświadczenie mocno niepokojące. Wychodząc od Arystotelesa, poprzez podejście tomistyczne, uznaję, że człowiek z natury kocha dobro. Zwana czasem pra-sumieniem syndereza sprawia, iż człowiek umie dobro rozpoznać i do niego dąży. Czasem nasze sumienie jest zwichrowane, źle ukształtowane, czasem rozum nie działa poprawnie i przez to syndereza jest zagłuszona. Czasem nasz rozum, który jest wszak ograniczony i zawodny, sprawia, że wola dostaje fałszywy obraz i na jego podstawie dokonuje wyboru, przez co wybieramy zło. Generalnie jednak, chcemy wybierać dobro. Znany zwolennik liberalizmu, Isaiah Berlin stworzył koncepcję dwóch wolności: wolności pozytywnej i wolności negatywnej, czyli “wolności do…” oraz “wolności od…”. Coraz częściej odnoszę wrażenie, że współcześnie wolność utożsamiamy właśnie z wolnością negatywną, czyli “wolnością od…”. Wielu ludzi utożsamia wolność z brakiem jakichkolwiek ograniczeń, myląc wolność z samowolą. Przede wszystkim jednak,…

Mike Oldfield – Man on the Rocks

Swego czasu przeprowadzałem ze studentami na rozpoczęcie zajęć z pisania kreatywnego ćwiczenie. Prosiłem ich, by zamknęli oczy i słuchali muzyki. Potem zaś prosiłem, by opowiedzieli o obrazach, które mieli w głowie podczas słuchania muzyki. Było to proste ćwiczenie, ale niezwykle inspirujące. Po pierwsze, zamknięcie oczu w grupie wymaga przełamania oporów i zaufania. Nie było to wcale łatwe, biorąc pod uwagę, że robiliśmy to podczas pierwszych zajęć z przedmiotu, a oni jako grupa jeszcze dobrze się nie znali. Po drugie, trzeba wyobraźni i otwartości, by poddać się muzyce i faktycznie eidzieć obrazy. Po trzecie zaś trzeba znów zaufania, ale i odwagi, by o tych widzianych obrazach publicznie opowiedzieć. Uwielbiałem przeprowadzać to ćwiczenie, bo to było dla mnie zawsze niezwykłe przeżycie. Doa nich chyba też, bo bardzo często prosili, byßmy do niego wrócili w trakcie zajęć. Przypominam o tym szkoleniu ze względu na muzykę, z której przy nim korzystałem. Musiał to być…

Navigate