wiersz

1 Posts Back Home

Starość

Podobno najgorsze, co można zrobić, prowadząc bloga, to publikować na nim swoje wiersze. Bardzo możliwe. Nie zamierzam jednak tym się przejmować. To ma być miejsce, w którym czuję się dobrze. I właśnie dlatego postanowiłem wrzucić na blog wiersz napisany w szpitalu. A jeśli komuś to przeszkadza – cóż, jego sprawa. Starość Nie wyszła Ci ta starość, podobno dobry Panie Boże. Żeby to ona była dostojna, odziana w mądrość, przyobleczona w doświadczenie nabyte mozołem latami. otoczona szacunkiem i podziwem. Ale oto zapomniany i samotny stoi siwy pan Walenty wśród szpitalnej głuszy nagi niczym Chrystus u krzyża. Opędza się pielęgniarkom jak od much bezradnie. Obraz _Alicja_ z Pixabay

Navigate