wielkanoc

3 Posts Back Home

Wielkanocne powitanie – pierwszy odcinek vloga

Długo się zbierałem, bo z jednej strony pokusa była silna, a z drugiej – lęk jeszcze większy. Marzyłem, by uruchomić vlog, ale wiem, jak okrutnym miejscem jest Youtube, a ja, cóż, mało wyględny jestem raczej. Ale postanowiłem spróbować. Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana – powiadają. Szampana co prawda nie lubię, ale chyba można to zamienić na whisky, prawda? Tak czy siak – pierwszy odcinek vloga już jest, a w niedzielę pojawi się kolejny. Podobno piątkowy wieczór to najgorszy czas na publikację czegokolwiek w sieci, ale co mi tam… https://www.youtube.com/watch?v=ZK7AjuQddvA

Droga krzyżowa

Piątek. Misterium Męki Pańskiej. Droga krzyżowa. Oto ludzie postanowili zabić swojego Boga. A Bóg im na to z miłością pozwolił, po to, by ich uratować. Niezwykła historia. Stacja I: Jezus na śmierć skazany Sąd to wcale nie jest fajne miejsce. Niemal zawsze oznacza czyjeś cierpienie. Czasem sąd staje przed koniecznością rozstrzygnięciem sporu. Oto przychodzą ludzie i każdy ma swoją rację, swoje argumenty, do których jest przekonany. Sąd musi rozeznać, ocenić i wydać wyrok. Jaki by ten wyrok nie był, na ogół przynajmniej jedna strona wyjdzie z poczuciem krzywdy, bo to nie jej argumenty zostały uwzględnione. A czasem wszystkie spory wychodzą poszkodowane. Gdy przed sądem staje człowiek winny przestępstwa, oznacza to, że ktoś już został skrzywdzony. Często ta krzywda obejmuje też osoby bliskie ofierze. Proces rozdrapuje rany. Ale ta wina, paradoksalnie, oznacza też cierpienie przestępcy, choć w gniewie trudno nam o tym myśleć. Albo tkwi on w swoim grzechu, co samo w sobie jest…

Zmartwychwstanie Cichego Feministy

Niezły tytuł, prawda? Przyciąga uwagę? Oczywiście, po to jest przecież tytuł, by wabił czytelników i zachęcał do przeczytania tekstu. Wbrew pozorom jednak ten tytuł wcale nie jest “od czapy”, mimo że dotyczy tekstu na Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. A może właśnie – nie “pomimo”, ale “szczególnie dlatego”. Wiara to obcowanie z tajemnicą, której nie pojmuję. Gdybym ją pojmował, byłaby wiedzą, a nie – wiarą. Święto Zmartwychwstania Pańskiego, Triduum Paschalne – wszyscy to wiemy – to sedno chrześcijaństwa. To obcowanie z czymś, czego ludzki umysł nie jest w stanie pojąć. Ale próbuje. I próbować musi. Mierzę się, jak każdy wierzący, z tą niepojętą tajemnicą. Po swojemu. J, 20, 1-18: A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał2, i rzekła do nich: “Zabrano Pana…

Navigate