upadki

2 Posts Back Home

Sztuka upadania, sztuka powstawania

Pan Bóg nie stworzył nas do upadania, ale do powstawania. Niestety, nie da się powstawać bez wcześniejszego upadania. A może – na szczęście? Wszak trudno zrozumieć sytość, gdy nie pozna się głodu. wolność – gdy się nie musiało wyzwalać. Upadam, kiedy odwracam wzrok od celu i drogi. A przecież tyle ciekawych widoków dookoła, które potrafią zaangażować uwagę, sprawiając, że trudno skupić się na tym, co naprawdę ważne. Wtedy nie widzę przeszkód i potykam się. A na drodze przeszkód nie brakuje i o upadek nietrudno. Kiedy indziej tak skupiam się na sobie idącym, że nie zwracam uwagę na to, dokąd i którędy idę, ani nawet – na to, co mijam po drodze. Sytuacja i efekty – podobne. I łatwe do przewidzenia. Wtedy najprościej przeoczyć wystający ze ścieżki korzeń lub inną przeszkodę. Upadam, gdy idę po ciemku. To wyjątkowo trudna droga. Idę, wysilam wzrok, ale nic nie widzę, choć przecież się staram. Brakuje mi światła,…

Upadki

Tak by się chciało… Tak by się chciało bezgrzesznie. Tak by się chciało iść prostą drogą. Tak by się chciało nie upadać, nie obijać przy upadku, nie musieć się podnosić. Tak by się chciało nie sprawiać zawodu – Jemu i sobie samemu. Tak by się chciało … Bo przecież człowiek modli się rano i wieczorem, w niedzielę do kościoła idzie, spowiada się, do komunii świętej przystępuje, codziennie Pismo Święte czyta i rozważa. Bo przecież tak się człowiek stara, tak walczy o każdy krok na drodze. Bo przecież tyle razy przed pokusą się krył za murem różańca. Bo przecież… A w końcu przychodzi ten moment, że się potykam. Upadam. Potłukę boleśnie przy upadku. I patrzę w górę z żalem. Jakby to była Jego wina. I niby wiem, że nie jest. A patrzę z żalem. A potem trzeba wstać. A nie jest łatwo. Po upadku wszystko boli, a najbardziej duma. Ale wstać trzeba.…

Navigate