tytoń

1 Posts Back Home

Wciągaj towar nosem

Sypiesz na dłoń i wciągasz nosem. Jeżeli towar jest dobry i mocny, to solidnie kichasz. Nie, wbrew pozorom wcale nie promuję tu narkotyków. Mówię o tabace. Przypadkiem w sklepie zauważyłem pudełeczko. Zaciekawiło mnie, spytałem sprzedawcę, co to takiego. Usłyszałem, że tabaka, czyli sproszkowany tytoń. No, a tabace słyszałem nieraz, pod wpływem nagłego impulsu postanowiłem więc spróbować. Kupiłem. Za pierwszym razem zamiast wciągnąć tytoń nosem, dmuchnąłem i rozsypałem wszystko dookoła. Za drugim razem poszło lepiej. I od pierwszego udanego wciągnięcia, zakochałem się w tabace, dziwiąc się sam sobie niezmiernie, że odkryłem ją tak późno. Potem zobaczyłem w sklepie inną tabakę. Z ciekawości kupiłem. Była znacznie mocniejsza od tej pierwszej. Kręciła w nosie aż miło, w magiczny sposób odtykając mój wiecznie zatkany nochal. Spodobało mi się jeszcze bardziej. Z czasem odkryłem też tabakę aromatyzowaną. Na razie wypróbowałem cynamonową, jaśminową i miodową. A w sklepie widziałem już wiele innych aromatów, które mnie ciekawią.…

Navigate