szczerość

1 Posts Back Home

I po świętach

Tak jakoś koło 20 grudnia przeszła mi przez głowę taka oto myśl, że to był dla mnie wyjątkowo zły rok i nie mam co świętować. “Radosne to te święta nie będą” – pomyślałem, wyciągając z tego wniosku, że nie ma w związku z tym sensu szykowanie się do świętowania. Dzieci, które już dorosły, nie będzie, brata od lat nie ma, bo mieszka poza Polską, pierwszy raz zabraknie zmarłych w tym roku Babci i Dziadka, z wielu powodów nie będzie też Mamy. Co tu świętować? Z czego się cieszyć? To już bardziej chciałoby się zaszyć w kącie i udawać, że tego świątecznego szaleństwa nie ma. Myśl ta oczywiście była niespecjalnie mądra. Pokazuje jednak, jak bardzo tradycyjne pojmowanie świąt przesłoniło, również mi, ich religijne i duchowe znaczenie. Pomijam już nawet to, że teraz w ramach poprawności politycznej na ogół w życzeniach nie wymienia się, o jakie święta chodzi. Mamy więc z angielska…

Navigate