szatan

3 Posts Back Home

Ta historia nie może się tak kończyć, czyli zostałem heretykiem

Mam pełną świadomość, że tym tekstem niebezpiecznie ocieram się o herezję, ale musiałem go napisać. Staram się być uczciwy wobec siebie, wobec Pana Boga, ale i wobec tych nielicznych osób, które mnie czytają. Skoro z czymś w sprawach wiary mam problem, to postanowiłem o tym napisać, również po to, by ubrać swoje wątpliwości w słowa i spróbować w ten sposób jakoś je uporządkować. Nieraz już pisałem, że bardzo cenię jezuitę – ojca Grzegorza Kramera SJ, który nieustannie powtarza, że #BógJestDobry. I ta moja, trącąca chyba herezją, myśl to poniekąd jego zasługa. Pojawiła się bowiem w mojej głowie przez to założenie, które jest dla mnie założeniem podstawowym w religijnych rozważaniach: Bóg jest absolutną miłością i absolutnym dobrem. Do tej myśli będę dalej powracał. Po kolei. Anomalia w miłości W tradycji Kościoła pojawiały się różne hipotezy dotyczące tego, skąd wzięło się zło. 7 najbardziej popularnych tez zebrał w jednym artykule Robert Zając.…

Diabeł przychodzi we wzorku na bieliźnie

Coraz częściej dochodzę do wniosku, że dla dobra owieczek nasi duszpasterze powinni zakazać egzorcystom publicznych wypowiedzi. Jeśli bowiem przyjąć ewangeliczne kryterium “po owocach poznacie”, to owoce ich publicznych wypowiedzi są mocno zatrute. Należę do wielu katolickich grup na Facebooku. Wiele dyskusji obserwuję, w niektóre się włączam. Z ciekawością przyglądam się jednak pewnym trendom, które dużo mówią o religijności, o dziwo – głównie młodych, członków tych grup. Jednym z najczęściej poruszanych problemów jest to, czy coś, co akurat autora dotyczy, ma charakter demoniczny. I tak okazuje się, że na działanie szatana mogą wystawiać np. majtki z pacyfką wpisaną w serce. I takich przykładów, które balansują na granicy absurdu i śmieszności można przytoczyć naprawdę sporo. Regularnie powraca temat tatuaży i nawet komentarze uczonych biblistów nie są w stanie przebić argumentów udzielających się na Youtube egzorcystów. Posługa egzorcysty jest bardzo trudna i psychicznie obciążająca, choć oczywiście nie przypomina tego, co znamy z głupawych filmów. Kapłan, któremu ta…

Spieprzaj, Szatanie

Mam nadzieję, że nie zapachnie u Was w domach siarką podczas lektury tego tekstu. Dziś będzie bowiem o szatanie i o egzorcyzmie, a także o ludzkiej nieludzkiej sile. Mam ogromny sentyment do świętego Michała Archanioła. Raz, że bohaterem mojego późnego dzieciństwa czy wczesnej młodości był Michał Wołodyjowski. Jak wiadomo, na pierwsze imię miał Jerzy, ale wybrał na patrona Michała, który według Małego Rycerza miał większe wojenne zasługi w niebie. Dwa, że moje dzieciństwo upłynęło w otoczeniu księży michalitów, a jako młody człowiek przez pewien, co prawda krótki, czas byłem w michalickim niższym seminarium duchownym. Trzy, że jako dorosły człowiek wiele współpracowałem z policją, której patronem jest właśnie święty Michał Archanioł. Nic więc dziwnego, że zainteresowałem się od razu, gdy tylko znalazłem, modlitwę do tego świętego, ułożoną przez papieża Leona XIII, nazywaną egzorcyzmem prywatnym: [box title=”” border_width=”2″ border_color=”#1e73be” border_style=”solid” icon=”plus-circle” icon_style=”bg” icon_shape=”circle” align=”left” text_color=”#1e73be”]Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam…

Navigate