Syria

1 Posts Back Home

Rączki do góry

Obóz dla uchodźców w ogarniętej wojną domową Syrii. Fotoreporter unosi aparat z teleobiektywem i wycelowuje w kierunku dziecka, by zrobić mu zdjęcie. Dziecko myśli, że to broń i czym prędzej unosi rączki w uniwersalnym ogólnoświatowym geście poddania się. Patrzę na to zdjęcie i mieszają się we mnie dwa uczucia: ogromnego smutku i jeszcze większego wkurwienia. Nie, to nie jest złość czy gniew. To jest ogromne wkurwienie. Co musiały widzieć wcześniej, w tym krótkim życiu, te smutne dziecięce oczka? Jakie widoki musiały znieść, by napełniły się bezbronną rozpaczą? Czego musiało doświadczyć to dziecko, by jego pierwszym odruchem było podniesienie małych rączek? Czym świat dorosłych zbrukał to dzieciństwo? Rządzący tego świata będą radzić, konsultować, oficjalnie potępiać. A nieoficjalnie: kombinować, co można ugrać dla siebie, co i za co przehandlować. Będą kupczyć tymi uniesionymi rączkami. Przecież za kilka dni wszyscy zapomną o zdjęciu i o tym dziecku. Lepiej pohandlować. Dzieci rodzą się i…

Navigate