syn marnotrawny

3 Posts Back Home

Miłosierdzie Boże nie jest łatwe – 2. odcinek vloga

Dopiero co pojawił się pierwszy odcinek vloga, więc już idę za ciosem i publikuję kolejny. Nagrałem go specjalnie z okazji Niedzieli Miłosierdzia Bożego. W filmie pojawia się miłosierny Samarytanin, syn marnotrawny – wraz ze starszym bratem i ojcem, a także Dobry Łotr – z kompanem, czyli święci Dyzma i Kosma. Dlaczego miłosierdzie jest trudne i wtedy, gdy mamy go doświadczać i wtedy, gdy mamy nim obdarzać? Spośród bohaterów dzisiejszego filmu szczególnie bliski jest mi Dobry Łotr, czyli święty Dyzma. To mój patron od bierzmowania, bardzo świadomie wybrany. Pisałem o tym wybieraniu tutaj. https://www.youtube.com/watch?v=FgiWNVni8-g

Tato, przytul mnie

Miałem okazję wziąć udział w #ForumTatoNet. W jednej sali 1.000 ojców, zaangażowanych, pełnych energii. Niesamowite przeżycie. Oczywiście, było to dla mnie źródłem wielu inspiracji rodzicielskich, ale w tym tekście chciałbym skupić się na jednej – religijnej. A jakże. Jeden z panelistów, którego nazwiska niestety nie pomnę, opowiedział historię. Między jego nastoletnimi dziećmi doszło do domowej potyczki, która była na tyle ostra, iż wymagała stanowczej ojcowskiej ingerencji. Po rozdzieleniu, przynajmniej na chwilę, zwaśnionego rodzeństwa wyszedł do drugiego pokoju, żeby sam się uspokoić. Do pokoju weszła jego nastoletnia córka. Jako ojciec oczekiwał od niej, że przyszła, żeby przeprosić za zaistniałą sytuację i poinformować, iż doszli z bratem do porozumienia. Nic takiego jednak nie nastąpiło. Zamiast tego córka powiedziała po prostu: “Tato, przytul mnie”. Zachwyciła mnie ta historia, bo sam często w relacji z Ojcem, z Bogiem Ojcem, spodziewam się, że i On ma wobec mnie podobne oczekiwania: Kiedy narozrabiam, nagrzeszę, to powinienem przyjść do Niego wtedy, gdy będę gotowy ukorzyć…

Niesprawiedliwość miłosierdzia?

Gdyby Pan Bóg był tylko sprawiedliwy, mielibyśmy przechlapane. Wszyscy. Ja na pewno. Na szczęście Pan Bóg jest też miłosierny. Boże Miłosierdzie to źródło nadziei dla grzesznika. Grzesznikiem zaś jest każdy, zwłaszcza zaś ci, którzy sądzą, że nie mają z czego się spowiadać. Gdyby Pan Bóg miał osądzić nas według naszych win i naszych zasług, niebo świeciłoby pustkami. O zasługach trudno wszak mówić, bo jak porównywać je z dobrem, jakim ze swej natury jest Pan Bóg. A winy… Któż ich nie ma? No, ja mam na pewno. I to sporo. Najfajniejsze z tym miłosierdziem jest to, że ono po prostu jest, zawsze. Grzeszymy, a Pan Bóg nieustannie czeka gotowy by wybaczyć. Czeka, aż przyjdę ze swoimi słabościami i grzechami powiedzieć Mu, że nie daję sobie z nimi rady. Tak naprawdę to On jest przy mnie w chwili, gdy upadam, by mnie podtrzymywać i przed upadkiem chronić. Problem w tym, że wtedy…

Navigate