społeczeństwo

4 Posts Back Home

Nie wykluczaj na Święta

Mikołajki to jest ten moment, gdy co roku powraca wojna biskupa z krasnalem. A im bliżej Bożego Narodzenia, tym częściej pojawia się w przestrzeni publicznej głos moich braci i sióstr w wierze, którzy odmawiają niewierzącym prawa do świętowania. Głupie to i szkodliwe. Święty Mikołaj, ten “prawdziwy”, czyli biskup, to bardzo fajna postać. Celowo jednak użyłem cudzysłowu, bo bardzo trudno oddzielić, co w jego biografii jest prawdą historyczną, a co – legendą. Tak czy siak: lubię tego świętego i nasi chłopcy znają jego historię. Czekają na świętego, nie na krasnala z reklamy Coca-Coli. Lubię go między innymi dlatego, że burzy on starą rodzicielską narrację, jakoby prezent był nagrodą za dobre zachowanie, a za złe należała się kara w postaci braku prezentu lub rózgi. Historia świętego biskupa pokazuje, że dar może nie być za to, że ktoś “był grzeczny”, ale po to, by pomóc mu takim być. Moja sympatia do świętego biskupa…

Nie potrzebuję twojej obrony, panie Kaczyński

Dla tych, którzy mnie znają, choćby z tekstów, nie jest niespodzianką ani tajemnicą, że z obecnymi protestami kobiet nie jest mi po drodze. Nie będę jednak wdawał się teraz w dyskusję o aborcji, bo nie o tym ma być ten tekst. Obejrzałem wczoraj “orędzie” Jarosława Kaczyńskiego opublikowane na oficjalnym profilu jego partii: https://www.youtube.com/watch?v=RJFpNxPr81M A potem obejrzałem sobie jeszcze wystąpienie prezesa w Sejmie: https://www.youtube.com/watch?v=Zchtx9MS5lk Nigdy nie wątpiłem, że nie ma takich granic obrzydliwości, których politycy nie są w stanie przekroczyć. Nigdy nie wątpiłem też, że spośród nich pan prezes ma w tej kwestii wyjątkowe zdolności. Ale nie o polityce chciałem pisać. Kościół to nie tylko panowie biskupi, którzy uprawiają mowę trawę, uwikłani w sojusze z rządzącymi, niezależnie od tego, która partia akurat jest przy władzy. Kościół to też ja. To Ty, jeśli wierzysz. My wszyscy, którzy jesteśmy katolikami, tworzymy Kościół. Biskupi powinni być naszymi przewodnikami, choć niestety chyba z tej akurat…

Kuszący urok baniek

Wiele mówi się o tym, że internetowe algorytmy, czy to wyszukiwarek, czy serwisów społecznościowych zamykają nas w bańkach. Docieramy do informacji, które nam pasują, stykamy się z ludźmi podobnymi do nas. Algorytmy wiedzą, jakie media czytamy, co lubimy, są w stanie nas profilować pod kątem zainteresowań, upodobań, wyznania, poglądów politycznych i w zależności do tego dobierają treści, które nam serwują. W gruncie rzeczy wcale nie muszą jednak tego robić, bo my sami mamy skłonność, by tworzyć bańki wokół siebie. Sami otaczamy się ludźmi podobnymi do nas, czytamy autorów, z którymi się zgadzamy. Jak mawiał klasyk w filmie “Rejs”: “Ja, proszę pana, najbardziej lubię te piosenki, co to ja je już znam”. Odkąd sięgam pamięcią, starałem się funkcjonować inaczej – unikając zamykania się w bańce. Nie muszę z kimś we wszystkim się zgadzać, żeby go lubić i szanować. Możemy unikać drażliwych tematów. I tu nie chodzi o jakieś tchórzostwo, ale o…

Jaki naród, tacy politycy

Politycy to egoistyczne i głupie świnie, które myślą tylko o tym, żeby dorwać się do koryta i nachapać. Pod takim zdaniem podpisałoby się zapewne sporo czytelników, a może nawet i większość z nich. Nie wiem, czy wszyscy politycy, ale pewnie spora ich część, a nawet zdecydowana większość, rzeczywiście pasuje do tego opisu. Bez względu na to, która partia rządzi, obserwujemy podobne zjawiska: zatrudnianie swoich bez względu na kompetencje, ciągnięcie do siebie, pazerność, korupcję. Jedni robią to w białych rękawiczkach, inni bez skrępowania. Skupieni na swoich gierkach, walce o władzę, wpływy, pieniądze, a nie na rozwiązywaniu problemów państwa i obywateli. To, co piszę, to banał, truizm – wszyscy to wiemy. A jednak nic się nie zmienia. Z jednej strony oczywiście polityka degeneruje. Gdy jeszcze bywałem w naszym parlamencie, jako dziennikarz czy działacz społeczny, obserwowałem wiele razy podobny scenariusz: Pojawiał się ktoś nowy, idealista, pracowity, kto chciał coś naprawdę zdziałać. Żeby przeforsować jakąś…

Navigate