sława

1 Posts Back Home

Miałem sen

Miałem sen. Nie, nie postanowiłem zostać pastorem Martinem Lutherem Kingiem. Mój sen nie był aż tak społecznie uniwersalny i istotny jak jego. Ale był bardzo dla mnie wymowny. W moim śnie pojawiła się moja Babcia, już nieżyjąca. We śnie żyła, ale była chora i nie mogła sama mówić. Korzystała z jakiegoś tajemniczego urządzenia, ale ono psuło się niemal za każdym razem, gdy chciała powiedzieć coś ważnego. A miała w tym śnie sporo ważnego do powiedzenia. Urządzenie traciło jednak zasilanie. Okazało się jednak, że można przestawić je w tryb telepatii i wtedy działało. Prawda, że symbolicznie to brzmi? A to dopiero początek opowieści. Wędrowałem przez miasto, nie mogąc odnaleźć ulic, które nie chciały być tam, gdzie znajdować się powinny. Nic w topografii nie chciało się zgodzić, autobusy jeździły złymi trasami, a ja w dodatku szedłem boso, choć było zimno. Swoją drogą to ciekawe, że wątek bosej wędrówki bardzo często powraca w…

Navigate