przemoc

3 Posts Back Home

Strach się bać

Niedawno Magda poszła do fryzjera z planem ufarbowania włosów. Do tej pory lubiła bawić się szalonymi kolorami. Tym razem poprosiłem ją, by szaleństwa sobie odpuściła. Codziennie czytam bowiem o przypadkach ataków, również pobić, osób z kolorowymi włosami czy ubraniami, z elementami tęczowymi w ubiorze. A to ktoś napisał na ścianie budynku, wskazując na konkretne okno “tu mieszkają pedały”, a to ktoś pobił homoseksualistów pod ich domem. A to jakaś pani zrobiła awanturę w autobusie drugiej pani, bo jej córka ma tęczową spinkę do włosów. A to ktoś zelżył dziewczyny za tęczowe torby, a inne pobił za różowe włosy. Wiadomo, jak każda lesbijka ma różowe włosy i każdy, kto ma różowe włosy, jest lesbijką. Uczą tego na uniwersytetach. Ta agresja nie bierze się znikąd. A to gminy uchwalają, że są strefami wolnymi od LGBT, a to radny domaga się zmiany nazwy żłobka, bo “tęczowy zakątek” kojarzy mu się – no, pewnie…

Bulgoczące błoto w końcu wybuchnie

Przeglądając Twittera natrafiłem na filmik. Obejrzałem go i śmiałem się serdecznie. Młodzi mogą nie pamiętać słynnej “Piosenki radiotelegrafisty” zaśpiewanej i zatańczonej przez Cezarego Pazurę w serialu “Posterunek 13” – polecam obejrzenie na Youtube, a ja wstawiam sam filmik z Twittera: https://twitter.com/i/status/1074401475672055808 Ewidentnie widać tu policjantów kończących jakiś kurs. Obstawiam, że chodzi o kurs specjalistyczny, właśnie z łączności. Śpiewają i wykonują osobliwy układ choreograficzny pochodzący z serialu. Moją uwagę przykuł policjant, który wygląda na ich przełożonego i wygłupia się razem z nimi. Sympatyczne i zabawne. Okazuje się jednak, że niekoniecznie. Warto przeczytać dyskusję toczącą się pod tym wpisem. Gdyby to był filmik pokazujący żarty amerykańskich policjantów, zapewne wszyscy by się zachwycali, ale jako że mamy tu naszych rodzimych stróżów prawa, to reakcje są zgoła inne. Ale to nie bijąca z wielu komentarzy niechęć do policji mnie zmartwiła. Zmartwiła mnie agresja i upolitycznienie. Zabawny filmik komentowany był głównie przez pryzmat polityki, z…

Pycha krzyżowca

Nie tak dawno recenzowałem książkę, której współautorem był Tomasz Terlikowski. Chwaliłem ją i zebrały mi się za to spore cięgi: Jak ja mogę chwalić tego człowieka? Wtedy pisałem o książce, dziś o jej autorze. Podtrzymuję swoją opinię na temat książki i nadal myślę, że dla wszystkich lepiej by było, gdyby pan Tomasz pokazywał światu taką twarz, jaką zaprezentował na kartach tego przyjemnego w lekturze dzieła stworzonego wspólnie z żoną. Byłoby, gdyby nie pewien problem: otóż ta książkowa twarz nie jest, mam wrażenie, niestety prawdziwą twarzą pana Tomasza. Coraz częściej dochodzę do wniosku, że obie są prawdziwe, ale ta, którą znamy z mediów, za którą tak często jest on krytykowany, jest znacznie bardziej prawdziwa. Do napisania tego tekstu zainspirował mnie jeden z ostatnich publicznych wpisów, poczynionych przez pana Tomasza na Facebooku, zarówno na dostępnym publicznie profilu prywatnym, jak i na fanpage’u: [fb_pe url=”https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1002911173074535&id=227951087237218″ bottom=”30″] Nie będę tym razem wdawał się w uzasadnianie,…

Navigate