policja

5 Posts Back Home

Policjancie, ty się szanuj

Kto mnie zna dłużej, ten wie, że zawsze byłem bardzo pozytywnie nastawiony do policji, broniłem jej niemal przy każdej okazji, zwłaszcza że przez wiele lat współpracowałem z tą formacją i szkoliłem za darmo funkcjonariuszy. Tym ciężej przychodzi mi pisać ten tekst. Dwa lata temu na starym blogu napisałem tekst pod tytułem “Ale policjanta to ty szanuj”: https://spesalvi.pl/2017/01/ale-policjanta-to-ty-szanuj/ To był tekst nie tylko dla mnie ważny, ale też wówczas jeden z najpopularniejszych wpisów na moim blogu. W sumie przeczytało go ponad 16.000 osób. Jak na mój blog, to sporo. Napisałem wtedy między innymi: Policjant to ktoś, kto mnie chroni. Policjant to ktoś, kto ślubował gotowość oddania za mnie życia. I ja podtrzymuję to, że policjant ślubował gotowość oddania za mnie życia. Sęk w tym, że coraz trudniej ufać, że policjant to ktoś, kto mnie chroni. Od czasu sławetnej epidemii psiej grypy, kiedy to w ramach protestów policjanci masowo brali zwolnienia lekarskie,…

O co chodzi z tym aresztem dla aktywistki LGBT?

W piątkowy wieczór doszło w Warszawie do przepychanek między policją a aktywistami LGBT. Opowiedzmy historię po kolei, bo zrobił się w niej bałagan, który sprawia, że w publicznej dyskusji jest pojawiło się – mam wrażenie – sporo nieporozumień i manipulacji. Zacznijmy od tego, że po Warszawie, ale i po innych miastach Polski, jeżdżą ciężarówki z plakatami szkalującymi osoby homoseksualne poprzez próbę łączenia ich orientacji z odrażającym przestępstwem, jakim są czyny pedofilne. Pisałem o tych ciężarówkach tu: https://madrzy-rodzice.pl/2020/04/niemoralne-niemadre-niekatolickie/ Grupa osób próbowała w Warszawie zatrzymać ciężarówkę. Brał w tym udział niejaki Michał Sz., aktywista kolektywu o nazwie Stop Bzdurom. Michał Sz. identyfikuje się jako kobieta i posługuje imieniem Margot. To dość istotne, ale o tym za chwilę. Prokuratura postawiła aktywiście zarzut zniszczenia mienia prywatnego, czyli samochodu należącego do fundacji i wyceniła szkodę na ok. sześć tysięcy złotych. Oprócz tego Michał Sz. usłyszał zarzut karny za szarpanie kierowcy tego auta i popchnięcie go.…

Ale policjanta to ty szanuj

Nie lubię komentować bieżących wydarzeń. Jeszcze bardziej nie lubię komentować internetowych burz w szklance wody. Ta jednak jest okazją, by napisać ogólniej o czymś istotnym: o naszym stosunku do policji. Znany gwiazdor Youtube, Sylwester Wardęga, dla jasności: znany głównie z kretyńskich filmików z wkręcaniem ludzi i mniej lub bardziej niebezpiecznymi wygłupami, a także z konfliktów z policją, udostępnił ostatnio filmik o dramatycznym tytule: Policjant chciał mnie udusić. Aby oszczędzić Wam oglądania tego wątpliwej jakości dzieła, streszczę, o co chodziło. Wardęga wjechał na prywatny teren, łamiąc kilka przepisów ruchu drogowego. Odmówił zapłacenia kary, następnie zaś odmówił przyjęcia mandatu od policji. Kiedy policjant kazał mu czekać w aucie (co wynika wprost z prawa), Wardęga wysiadł, żeby zrobić sobie zdjęcie z fanem. Skończyło się tak, że policjanci postanowili zatrzymać gwiazdora Youtube, ten stawiał opór, więc został obezwładniony na ziemi, skuty i zapakowany do radiowozu. Kto chce, niech ogląda. Manipulacji w tym filmie jest tak…

Kilka myśli po starciach w Gdańsku

Czy podobają mi się manifestacje środowisk homoseksualnych? Nie, nie podobają. Muzyka Szymanowskiego i Pendereckiego też mi się nie podoba. Dlatego jej nie słucham. Mój stosunek do środowisk homoseksualnych i ich publicznej aktywności da się wyrazić krótko: Tolerancja, czyli brak akceptacji. Tolerancja oznacza wszak znoszenie tego, czego nie akceptuję. Pisałem o tym swego czasu przy okazji masowego zmieniania zdjęć profilowych na Facebooku na tęczowe. Nie zmienia to faktu, że, dopóki ktoś nie łamie prawa, to wolno mu manifestować, ile dusza zapragnie. Ci, którym to się nie podoba, mają z kolei prawo do kontrmanifestacji. Jest natomiast jedno “ale”. Kontrmanifestacja nie może polegać na łamaniu prawa, a starcia z policją są łamaniem prawa. Kontrmanifestacja nie powinna też polegać na okazywaniu pogardy. To jednak jest już kwestią kultury, a nie prawa. Tej zaś nikt przecież nie oczekuje od ludzi, których główną rozrywką jest, niezależnie od powodów, bicie się ze stróżami porządku. [video_embed][/video_embed] Nie po chrześcijańsku Ci, którzy…

Cały naród wyręcza swoją policję

Rafał Jarząbek, znany na Youtube jako autor kanału “Z dobrym słowem” przeprowadził prowokację i doprowadził do zatrzymania 24-latka, który próbował umówić się z udawaną przez youtubera 13-latką. Szacun dla Rafała, ale czy na pewno to dobra akcja? Zanim przejdziemy dalej, warto obejrzeć film nakręcony przez Rafała Jarząbka. Po co bowiem mam opowiadać historię, którą on sam filmem opowiedział znacznie lepiej? https://www.youtube.com/watch?v=UE7QMuDFD8A Żeby było jasne: lubię kanał Rafała Jarząbka. Wierzę, że chciał dobrze. Ale – jak to mawiał Borys Jelcyn – “chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zawsze”. Inna sprawa, że – nie oszukujmy się – jednym z ważniejszych celów tej prowokacji było zdobycie rozgłosu. Powiedzmy sobie też jasno: Rafał Jarząbek niczego nowego nie odkrył ani nie zrobił. Takie prowokacje media tradycyjne robiły już 10 lat temu. Wiele lat temu głośno było też np. o motorniczym z Wrocławia, choć on akurat, delikatnie ujmując, świetlaną postacią nie był. Prawo i konkrety (PiK) Uporządkujmy sobie nieco…

Navigate