pokuta

3 Posts Back Home

Po co się spowiadam? – odcinek 8. vloga

Wiele osób pyta, po co mają się spowiadać, dlaczego mieliby mówić o swoich grzechach obcemu człowiekowi, który przecież święty sam nie jest. Dla wielu ludzi to jest wyjątkowo trudny sakrament, niezależnie nawet od tego, że czasem nosimy w sobie wspomnienie nieudanych spowiedzi i spotkań z nieudolnymi spowiednikami. Nie wiem, po co Ty masz się spowiadać, ale mogę opowiedzieć, po co sam to robię – dlaczego i co mi to daje. A daje mi to wiele. Nie wyobrażam sobie, jeśli mam być szczery, funkcjonowania bez spowiedzi. Zdecydowanie wolę określenie sakrament pojednania niż sakrament pokuty, bo, choć pokuta jest ważna, to właśnie pojednanie jest moim zdaniem sednem tego, co dzieje się w konfesjonale. https://www.youtube.com/watch?v=EEaIT4RPjSI

Spowiedź i komunia po latach

Ten blog jest przede wszystkim pamiętnikiem z drogi. Staram się zapisywać tu ważne wydarzenia z tego mojego wędrowania, uczucia, myśli, które mi towarzyszą. Spisuję tu też swoje refleksje związane z przeczytanymi tekstami, przede wszystkim Liturgii Słowa. Czasami wspominam o sprawach, które sprawiają mi trudność w interpretacji, których nie rozumiem i nie do końca umiem w głowie i sercu przepracować. To nie jest portal, lecz blog – pamiętnik, przestrzeń zapisków osobistych. Z pozoru każdy krok na tej drodze jest równie ważny. W każdym kroku mogę się przewrócić, w każdym mogę, choćby i nieświadomie, skręcić na niewłaściwą ścieżkę, ale i każdy może okazać się właściwym. Każdy krok może przybliżać mnie do Celu. Każdy krok staram się stawiać rozważnie. I tak, mogłoby się wydawać, że każdy jest tak samo istotny. Ale to pozory. Oczywiste, że są kroki łatwiejsze i trudniejsze. I są też kroki ważne i ważniejsze. Te ważniejsze mogą być dobre i złe. Wszak jest różnica między…

Spowiedź

Staram się ciągle uczyć. Czytam teksty mądrzejszych, bardziej doświadczonych w tym duchowym wędrowaniu. Oglądam materiały. Próbuję zrozumieć różne rzeczy, które póki co są dla mnie wciąż trudne do zrozumienia czy do “poczucia”. Z jednej strony bardzo pilnuję, by nie robić niczego, do czego nie jestem absolutnie przekonany. Z drugiej – zastanawiam się, i jest to refleksja połączona z obawą, czy ta moja zachowawczość nie jest w jakimś stopniu pójściem na łatwiznę. Proces przekonywania się sam z siebie przecież nie nastąpi. Wymaga ode mnie pracy. Łatwo sobie powiedzieć: “nie, jeszcze nie jestem przekonany”. Ale to wymaga odpowiedzenia sobie równocześnie na pytanie: “Czy zrobiłem wszystko, co było w mojej mocy, aby to przekonanie uzyskać?” [video_embed][/video_embed] Jednym z tematów dla mnie trudnych jest kwestia spowiedzi. Film, który tu zamieszczam, na nowo zachęcił mnie do refleksji na ten temat. Zawsze myślałem o spowiedzi jako o pójściu na łatwiznę. Oto bowiem mogę pójść do obcego…

Navigate