planowanie

1 Posts Back Home

Planowanie

Długo nic tutaj nie napisałem. Nie. To nie oznacza bynajmniej, że porzuciłem ten blog. Nie. Wcale nie znudziło mi się. Ani mi w głowie nawet rezygnować z pisania tutaj. To pisanie o moim wędrowaniu do Pana B. jest dla mnie ważne, choćby nawet nikt poza mną miał tego nie czytać. Fakt, wielu czytelników tu zresztą rzeczywiście nie ma. To, że długo nie pisałem, nie oznacza też wcale, że zszedłem z drogi. Idę nią nieco po omacku, raz szybciej, a raz wolniej. Czasem idę utartą ścieżką, a czasem jak ślepiec włażę w kolczaste krzaki, z których muszę się wyplątać, by wrócić na szlak. Czasami skręcę nie w tą stronę i mija trochę czasu, nim zorientuję się, że podążam w złym kierunku. Wtedy muszę wrócić do rozstajów, by móc dokonać wyboru raz jeszcze. Zdarza się, że nie da się zawrócić, wtedy trzeba iść na około, by znów znaleźć się na właściwej drodze.…

Navigate