pis

3 Posts Back Home

Nie potrzebuję twojej obrony, panie Kaczyński

Dla tych, którzy mnie znają, choćby z tekstów, nie jest niespodzianką ani tajemnicą, że z obecnymi protestami kobiet nie jest mi po drodze. Nie będę jednak wdawał się teraz w dyskusję o aborcji, bo nie o tym ma być ten tekst. Obejrzałem wczoraj “orędzie” Jarosława Kaczyńskiego opublikowane na oficjalnym profilu jego partii: https://www.youtube.com/watch?v=RJFpNxPr81M A potem obejrzałem sobie jeszcze wystąpienie prezesa w Sejmie: https://www.youtube.com/watch?v=Zchtx9MS5lk Nigdy nie wątpiłem, że nie ma takich granic obrzydliwości, których politycy nie są w stanie przekroczyć. Nigdy nie wątpiłem też, że spośród nich pan prezes ma w tej kwestii wyjątkowe zdolności. Ale nie o polityce chciałem pisać. Kościół to nie tylko panowie biskupi, którzy uprawiają mowę trawę, uwikłani w sojusze z rządzącymi, niezależnie od tego, która partia akurat jest przy władzy. Kościół to też ja. To Ty, jeśli wierzysz. My wszyscy, którzy jesteśmy katolikami, tworzymy Kościół. Biskupi powinni być naszymi przewodnikami, choć niestety chyba z tej akurat…

Poszedłem protestować. Przeciwko wszystkim

Polityka mnie brzydzi. Widziałem ją na tyle blisko, by wiedzieć, że jest to błoto, które ubrudzi każdego, kto znajdzie się w jego zasięgu. Mimo to poszedłem na protest pod pałacem prezydenta i parlamentem. Wielokrotnie z bardzo bliska obserwowałem ludzi, którzy z najszlachetniejszych pobudek angażowali się politycznie, ale prędzej czy później szli na najpierw drobne, a potem coraz bardziej brudne, kompromisy i targi. To nie jest polska specyfika – tak dzieje się zapewne pod każdą szerokością geograficzną. Dlatego nie przekonuje mnie czarno-biała narracja, ani ta o dobrym PiS, złej PO i reszcie opozycji, ani ta o dobrej opozycji i złym PiS. Nie kupuję tego, bo w polityce nic nie jest czarno-białe, raczej wszystko jest mniej lub bardziej kloaczne. To jest wielki teatr, łączący w sobie cechy tragedii i cyrku, w którym każdy spektakl odgrywany jest przez aktorów taplających się w szambie. Z moich dziennikarskich czasów pamiętam dwóch bardzo znanych posłów. Najpierw na mównicę wchodził…

Kilka myśli po starciach w Gdańsku

Czy podobają mi się manifestacje środowisk homoseksualnych? Nie, nie podobają. Muzyka Szymanowskiego i Pendereckiego też mi się nie podoba. Dlatego jej nie słucham. Mój stosunek do środowisk homoseksualnych i ich publicznej aktywności da się wyrazić krótko: Tolerancja, czyli brak akceptacji. Tolerancja oznacza wszak znoszenie tego, czego nie akceptuję. Pisałem o tym swego czasu przy okazji masowego zmieniania zdjęć profilowych na Facebooku na tęczowe. Nie zmienia to faktu, że, dopóki ktoś nie łamie prawa, to wolno mu manifestować, ile dusza zapragnie. Ci, którym to się nie podoba, mają z kolei prawo do kontrmanifestacji. Jest natomiast jedno “ale”. Kontrmanifestacja nie może polegać na łamaniu prawa, a starcia z policją są łamaniem prawa. Kontrmanifestacja nie powinna też polegać na okazywaniu pogardy. To jednak jest już kwestią kultury, a nie prawa. Tej zaś nikt przecież nie oczekuje od ludzi, których główną rozrywką jest, niezależnie od powodów, bicie się ze stróżami porządku. [video_embed][/video_embed] Nie po chrześcijańsku Ci, którzy…

Navigate