odwaga cywilna

1 Posts Back Home

Kapitanie, mój kapitanie

Niedawna tragiczna samobójcza śmierć jednego z moich ukochanych aktorów, Robina Williamsa, została już omówiona na różne sposoby. Kto żyw, pisał o samobójcach, o depresji, o ciężarze sławy, o smutku komika. Świadomie zwlekałem z pisaniem na ten temat. Jego decyzja o odejściu, dramatyczna konsekwencja straszliwej choroby, jaką jest depresja, poruszyła mnie znacznie mocniej niż bym się spodziewał. Nie chciałem pisać łzawego hymnu pochwalnego. To byłoby za proste. Za banalne. Tak banalne, że obraziłbym własną pamięć o Robinie Williamsie. Niedawno przeczytałem na Blogodzinka.pl tekst o byciu nauczycielem. Przypomniał mi się oczywiście natychmiast film, który z zawodem nauczyciela kojarzy mi się najbardziej i piękna w nim rola Robina Williamsa. “Stowarzyszenie umarłych poetów” dla mnie i dla wielu moich rówieśników było filmem absolutnie kultowym, przełomowym, niezwykle ważnym. To ten film budował nasze wyobrażenie nauczyciela idealnego, idealnej relacji nauczyciel – uczeń. W naszych licealnych nauczycielach szukaliśmy Johna Keatinga. W większości nie dawało się odnaleźć nawet…

Navigate