Masakra piłą mechaniczną w domu Terlikowskich

1 Posts Back Home

Podglądanie dzikich, czyli recenzja książki państwa Terlikowskich

Jakie macie skojarzenia, gdy pomyślicie o Tomaszu Terlikowskim? Niech zgadnę. Agresywny fanatyk, katotalib, oszołom. Może jeszcze parę obelg do kompletu? Ja mam inne. Tak, mam inne skojarzenia, choć nie wszystkie pochlebne. Myślę o człowieku, który wierzy mocno i głęboko. Myślę o człowieku, który bardzo często szybciej mówi i pisze niż myśli. Myślę o człowieku, który ma odwagę bronić, choć czasem niezbyt mądrze i bez empatii, tego, w co wierzy. Myślę o człowieku, który sam o sobie powiedział kiedyś, że ma problem z grzechem pychy. I ta pycha rodzi w nim na przykład przekonanie, iż lepiej niż papież wie, jak rozumieć Ewangelię i sprawia wrażenie, jakby głęboko był przekonany, że sam byłby lepszym papieżem. Myślę wreszcie o człowieku, który w swoim dogmatyzmie z jednym dogmatem sobie nie poradził, a jest to dogmat najważniejszy, a mianowicie z dogmatem Bożego Miłosierdzia. Dla wielu jest wrogiem numer jeden. Dla mnie jest postacią mocno niejednoznaczną, ale, przyznam uczciwie, budzi…

Navigate