Maria

2 Posts Back Home

Cud Bożego Narodzenia

Bałem się, że wejdę w tym roku w Boże Narodzenie w złym stanie. Znów gdzieś się zgubiłem, zamotałem. I wtedy pojawiła się Mama, pozwalając się odkryć i prowadząc do Syna, który właśnie się ma narodzić. Wzięła mnie za rękę i zaprowadziła do spowiedzi. Bardzo chciałem się wyspowiadać, nie wyobrażałem sobie, że mógłbym wejść w czas świąt bez pojednania się z Panem Bogiem. Wszedłem do kościoła, ale otwarty był tylko przedsionek, nikogo nie było. Z nieśmiałością zadzwoniłem do swojego proboszcza, a on po prostu po mnie wyszedł, zaprosił do środka, usiadł ze mną i mnie wyspowiadał. Co więcej w rozmowie przyznał, że on też mówi do Maryi “Mamusiu”, bo, gdy powie “Matko”, to mu się wydaje, że to tak za ostro, za oficjalnie, za mało czule. To miały być zupełnie inne święta. Spodziewałem się wigilii w celi, z dala od bliskich, ze smutkiem i tęsknotą. Nie mogę napisać, że byłem z…

Zmartwychwstanie Cichego Feministy

Niezły tytuł, prawda? Przyciąga uwagę? Oczywiście, po to jest przecież tytuł, by wabił czytelników i zachęcał do przeczytania tekstu. Wbrew pozorom jednak ten tytuł wcale nie jest “od czapy”, mimo że dotyczy tekstu na Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. A może właśnie – nie “pomimo”, ale “szczególnie dlatego”. Wiara to obcowanie z tajemnicą, której nie pojmuję. Gdybym ją pojmował, byłaby wiedzą, a nie – wiarą. Święto Zmartwychwstania Pańskiego, Triduum Paschalne – wszyscy to wiemy – to sedno chrześcijaństwa. To obcowanie z czymś, czego ludzki umysł nie jest w stanie pojąć. Ale próbuje. I próbować musi. Mierzę się, jak każdy wierzący, z tą niepojętą tajemnicą. Po swojemu. J, 20, 1-18: A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał2, i rzekła do nich: “Zabrano Pana…

Navigate