maria patynowska

1 Posts Back Home

Modlitwa nie leczy z depresji

Gdy napisałem tekst o ludziofobii, wiele osób w komentarzach, ale i w rozmowach prywatnych, sugerowało z troską, że mogę mieć depresję i powinienem skorzystać z pomocy specjalisty. Cóż, moim zdaniem żadnej depresji nie mam. Objawy nie pasują. Gdybym miał pobawić się w diagnozę, to obstawiałbym raczej bordeline. Nie choruję na depresję. Na szczęście. W sinusoidzie mojego borderline więcej jest tego pod osią niż nad nią. Te epizody depresyjne są częstsze i dłuższe niż euforyczne. Mimo to – nie choruję na depresję. Widziałem za to ludzi na nią chorujących. Poznałem ludzi, którzy na nią umarli. Nie śmiałbym się nawet porównywać. Depresja to choroba, o której zdecydowanie za mało się mówi i za mało wie. Co więcej – to choroba, która zabija. Jeden z głównych problemów z depresją, choć oczywiście nie jedyny, to to, że mylimy ją, nawet na poziomie pojęciowym, z wieloma innymi stanami. Depresja to nie chandra, która przychodzi z jakiegoś…

Navigate