lekcje

1 Posts Back Home

Jak przeszkadzać dziecku w samodzielności

„Czuje, że bardzo polubimy się z nową nauczycielką Benia” – poinformował mnie pewnego razu mąż. Zainteresowało mnie to, bo Kuba nie jest szczególnie wyrywny do chwalenia nauczycieli. Cóż zatem zrobiło na nim takie wrażenie? Otóż, gdy na początku roku szkolnego dzieci zaczęły masowo chorować, a, co za tym idzie, opuszczać lekcje w szkole, rodzice pisali do wychowawczyni z prośbą o podanie materiału do omówienia i przepracowania. Jednak nauczycielka zamiast podać strony z podręcznika napisała wiadomość zbiorczą, informując, że dowiedzenie się, co było na lekcji, leży w interesie dzieci i mają tę wiedzę zdobyć od kolegów i koleżanek z klasy. Nie powiem, moje serduszko też mocniej zabiło w kierunku tej pani. Benio jest w drugiej klasie i również nie było go przez tydzień w szkole. Wszystkie lekcje zdobył po powrocie do szkoły, tak jak Pani kazała – na własną rękę. Mamy też syna w szóstej klasie. Dobrze pamiętam czasy, gdy sama…

Navigate