internet

3 Posts Back Home

Wspominki tetryka

Jestem już starszym panem. Coraz częściej sobie to uświadamiam, nie tylko wtedy, gdy nie mogę dobiec do autobusu na przystanku. Często uświadamiam to sobie, gdy myślę o swoich narzędziach pracy. Blogerzy lubią o nich pisać, to nie będę gorszy. Pamiętam, gdy pisałem pierwsze swoje wiersze i opowiadania. Kupowałem zeszyty do słówek, dzisiaj takich brzydkich już nie produkują, w nich pisałem ręcznie. Na studiach robiłem badania, do których potrzebowałem analizować sporo danych. Notowałem je na fiszkach, oznaczając je kolorowymi kropkami – to była moja analogowa baza danych z możliwości indeksowania rekordów. Odziedziczyłem też maszynę do pisania, więc swoje wiersze i opowiadania mogłem pisać bez używania długopisu. Pierwszy komputer, z którym się zetknąłem, to był ZX Spectrum 48KB. Dla jasności: nie mój. Kolegi. Tylko jedna osoba w klasie zadawała szpanu komputerem. Odwiedzaliśmy kolegę, ku utrapieniu jego mamy, przesiadywaliśmy grając w prymitywne gierki wgrywane z kasety magnetofonowej, a monitorem był czarno-biały mały telewizorek. Ja dostałem…

Cały naród wyręcza swoją policję

Rafał Jarząbek, znany na Youtube jako autor kanału “Z dobrym słowem” przeprowadził prowokację i doprowadził do zatrzymania 24-latka, który próbował umówić się z udawaną przez youtubera 13-latką. Szacun dla Rafała, ale czy na pewno to dobra akcja? Zanim przejdziemy dalej, warto obejrzeć film nakręcony przez Rafała Jarząbka. Po co bowiem mam opowiadać historię, którą on sam filmem opowiedział znacznie lepiej? https://www.youtube.com/watch?v=UE7QMuDFD8A Żeby było jasne: lubię kanał Rafała Jarząbka. Wierzę, że chciał dobrze. Ale – jak to mawiał Borys Jelcyn – “chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zawsze”. Inna sprawa, że – nie oszukujmy się – jednym z ważniejszych celów tej prowokacji było zdobycie rozgłosu. Powiedzmy sobie też jasno: Rafał Jarząbek niczego nowego nie odkrył ani nie zrobił. Takie prowokacje media tradycyjne robiły już 10 lat temu. Wiele lat temu głośno było też np. o motorniczym z Wrocławia, choć on akurat, delikatnie ujmując, świetlaną postacią nie był. Prawo i konkrety (PiK) Uporządkujmy sobie nieco…

Kubeł zimnej wody może być fajny

Internet zalała ostatnio moda na tzw. splashe oznaczone tagiem #IceBucketChallenge, czyli filmiki, których bohaterowie, często osoby bardzo znane, jak np. Bill Gates czy Mark Zuckenberg oblewają się lodowatą wodą. Okoliczności oblania się bywają czasem mocno wyszukane, gdyż twórcy i bohaterowie prześcigają się w pomysłach. Twórca Microsoftu zbudował na pomoście specjalną konstrukcję do oblewania się wodą, a np. Yuri Drabent (filmik TUTAJ), bohater polskiej branży social media, oblewał się wodą podczas skoku na spadochronie. [video_embed][/video_embed] W całej akcji, która stała się ogólnoświatowym hitem internetu, nie chodzi jednak ani o pomysłowość, ani o odporność na niską temperaturę wody. Ci, którzy nagrywają filmik, przekazują równocześnie środki na cel charytatywny – na leczenie choroby o nazwie ALS, czyli stwardnienie zanikowe boczne, a równocześnie rzucają wyzwanie kolejnym ludziom. Lans na pomaganie Mikołaj Nowak w swoim felietonie #LansBucketChallenge słusznie zwrócił uwagę, iż fajna viralowa akcja stała się dla wielu osób publicznych okazją do lansu, w którym od idei pomagania i od właściwego problemu,…

Navigate