etyka

1 Posts Back Home

Grzeszysz? Milcz!

“Jak możesz pisać, że to jest złe, przecież sam to robiłeś?” – dziwiła się niedawno pewna moja znajoma. Jej zdziwienie jest jeszcze dość słabym przykładem pewnego sposobu myślenia, które w gruncie rzeczy oznacza przekonanie, iż tylko człowiek nieskazitelny może wypowiadać się na tematy etyczne. Z racji mojej przeszłości, która – co zrozumiałe – ciągnie się za mną jak smród po gaciach i jeszcze długo ciągnąć się będzie, co rozumiem, przyjmuję z pokorą i nie zamierzam się przeciwko temu buntować, spotykam się z bardziej radykalnymi przejawami takiego myślenia. Wiele osób ma mi wszak za złe, że prowadzę tego bloga, że w ogóle piszę w formie, która jest jakkolwiek publiczna, w dodatku – że ten blog jest właśnie taki, jaki jest: dotyczy tematów religijnych, etycznych. Gdyby przyjąć taką oto perspektywę, że tylko człowiek bez winy może wypowiadać się w kwestiach moralności, musielibyśmy wszyscy zamilknąć. Nie ma wszak ludzi bez win. Wedle nauki…

Navigate