edukacja

4 Posts Back Home

Przepracowane dzieci

Ci z nas, którzy pracują na etacie, mają czterdziestogodzinny tydzień pracy. Jeśli pracodawca chce, byśmy pracowali dłużej, musi nam za to dodatkowo zapłacić. Kończymy pracę, wracamy do domu, możemy zająć się rodziną, odpocząć. Dzieci tak dobrze nie mają. Fabian, nasz jedenastolatek, jako uczeń szóstej klasy ma 28 godzin lekcyjnych tygodniowo. Co ciekawe: pensum nauczyciela to 18 godzin lekcyjnych. Dziecko ma zatem więcej lekcji niż dorosły nauczyciel. W starszych klasach i w szkole średniej uczniowie mają oczywiście jeszcze więcej lekcji. W odróżnieniu od nas, dorosłych, dzieci muszą jednak swoją pracę, bo przecież nauka w szkole to praca i to bardzo wyczerpująca, przynosić do domu. Nauczyciele zadają prace domowe, każdy wedle własnego uznania, nie porozumiewając się między sobą, bo przecież każdy z nich uważa swój przedmiot za najważniejszy. Do tego dochodzą sprawdziany i kartkówki, których pojawia się coraz więcej, bo nauczyciele nie mają czasu na przepytywanie w trakcie lekcji. Do kartkówek i…

Nie lubię pierwszego września

“Nie lubię tego dnia w roku” – oświadczył z mocą mój starszy syn. Jego młodszy brat przytaknął, kiwając głową. “Większość dzieci nie lubi powrotu do szkoły” – odparłem i dotarło do mnie, jak smutna jest moja odpowiedź. Dzieci mają w sobie naturalną chęć poznawania świata, ciekawość, zapał do eksplorowania tego, co je otacza. Dlatego na ogół, gdy idą do pierwszej klasy, są jeszcze podekscytowane i radosne. Obaj moi chłopcy chcieli iść do szkoły. Dziś Fabian poszedł do szóstej klasy, a Benio do drugiej i obaj zgodnie stwierdzili, że początek roku szkolnego to wydarzenie niefajne. Rok szkolnej nauki wystarczył, by chłopcy zrozumieli, że szkoła jest miejscem niefajnym. Czy to znaczy, że nie chcą poznawać świata wokół siebie? Oczywiście, że chcą. Wiedzą jednak, że szkoła raczej będzie im w tym przeszkadzać, a nie – pomagać. Mamy XXI wiek, a nasze szkoły funkcjonują w systemie wymyślonym w Prusach na początku XIX wieku. Ten…

Powrót do szkoły – ale po co?

Nowy rok szkolny za pasem, a ja nic nie wiem. Rząd twierdzi, że wszystko jest super, dzieci mogą bezpiecznie wrócić do szkoły, a jeśli nie – to niech decyduje dyrektor. Zaglądam na stronę naszej podstawówki, a tam pan dyrektor życzy wszystkim udanych wakacji. Super. Czy dzieci wrócą normalnie? Będą musiały nosić maseczki? A może będzie system zmianowy? Albo hybrydowy? A może w ogóle zdalna edukacja? Czy świetlica będzie działała? Co z obiadami w szkolnej stołówce? A apel na inaugurację roku szkolnego? Amba. Nie wiadomo. Udanych wakacji życzy pan dyrektor. Uczciwie przyznam, że niespecjalnie cenię dyrektora naszej szkoły, ale tym razem nawet tak bardzo go nie winię. Zapewne sam niewiele wie. Ministerstwo oświaty już o to zadbało, żeby był bałagan. To potrafią. Ale ja nawet nie o tym chciałem, choć pomarudzić zawsze fajnie. Te kilka miesięcy tak zwanej zdalnej edukacji dały się nam mocno we znaki, jak większości rodziców. Pokazały jednocześnie,…

Pójdź, dziecię, ja ci czytać każę

Przez media przetacza się obecnie szaleńcza dyskusja o tym, jakie to niecne antypolskie działania podjęło ministerstwo oświaty, usuwając z kanonu lektur szkolnych w gimnazjum “Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza oraz “Trylogię” Henryka Sienkiewicza. Lamentującym nad zabijaniem ducha polskości i patriotyzmu nie przeszkadza nawet fakt, że MEN niczego nie usunęło. Przypomina to jako żywo historię słynnego filozofa Georga Wilhelma Friedriecha Hegla> Oto w pewnej dyskusji jego oponent miał w desperacji zawołać: “Panie Hegel! Przecież fakty świadczą przeciwko panu!” Słynny filozof, jak głosi anegdota, miał ze spokojem odrzec: “Tym gorzej dla faktów”. Zacznijmy więc od faktów. MEN niczego nie usunął z kanonu lektur. Ostatnia zmiana podstawy programowej została wprowadzona w 2008 roku, a weszła w życie w roku 2009. W największym skrócie zmiana ta oznaczała dwie rzeczy kluczowe: Stworzono pomost programowy między gimnazjum a szkołą ponadgimnazjalną. Chodziło o to, by uczniowie nie omawiali 2 razy tych samych zagadnień. W efekcie romantyzm oaz późniejsze…

Navigate