Dobry Łotr

4 Posts Back Home

Miłosierdzie Boże nie jest łatwe – 2. odcinek vloga

Dopiero co pojawił się pierwszy odcinek vloga, więc już idę za ciosem i publikuję kolejny. Nagrałem go specjalnie z okazji Niedzieli Miłosierdzia Bożego. W filmie pojawia się miłosierny Samarytanin, syn marnotrawny – wraz ze starszym bratem i ojcem, a także Dobry Łotr – z kompanem, czyli święci Dyzma i Kosma. Dlaczego miłosierdzie jest trudne i wtedy, gdy mamy go doświadczać i wtedy, gdy mamy nim obdarzać? Spośród bohaterów dzisiejszego filmu szczególnie bliski jest mi Dobry Łotr, czyli święty Dyzma. To mój patron od bierzmowania, bardzo świadomie wybrany. Pisałem o tym wybieraniu tutaj. https://www.youtube.com/watch?v=FgiWNVni8-g

Wielki Piątek to nadzieja

W Wielki Piątek uwaga wierzących skupia się na ostatniej drodze i śmierci Pana Jezusa na krzyżu. To zrozumiałe. Moje myśli tego dnia zwracają się tego dnia w kierunku jeszcze jednej osoby. Wspominanie tego, co ludzie zgotowali Bogu, wspominanie Jego męki i śmierci jest ważne, choć dobrze byłoby, gdybyśmy wszyscy pamiętali, że ta historia wcale nie kończy się śmiercią. Te ostatnie chwile ludzkiego życia Pana Jezusa są jednak nie tylko chwilami straszliwej samotności wyrażonej krzykiem “Boże, mój Boże, czegoś mnie opuścił”, nie tylko trudnych do wyobrażenia cierpień, jakie Mu zadano, nie tylko rozpaczy stojącej pod krzyżem Matki, ale też chwilami nadziei, którą umierający Jezus daje wiszącemu obok niego człowiekowi: Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu: «Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas». Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego…

Święty Jan od Glejaka

Jestem głęboko przekonany o świętości księdza Jana Kaczkowskiego. Może będziemy go kiedyś nazywali świętym Janem od Glejaka albo świętym Janem Onkocelebrytą? Tak czy owak: wierzę, że przyjdzie czas, gdy Kościół oficjalnie ogłosi go świętym. Obejrzałem ostatnio zapis spotkania księdza Jana z uczestnikami Akademii Sztuk Przepięknych w ramach Przystanku Woodstock. Wcale mi się tak całkowicie nie podobało. Mam poczucie, że w niejednym momencie ksiądz Jan gra pod publiczkę, schlebia jej, że wpada w to, w co wpada większość artystów na scenie. “Pozdrawiam najlepszą na świecie publiczność zgromadzoną w… (tu wstaw dowolne miasto)”. Wcale nie jestem też przekonany, że we wszystkim, co ksiądz Jan w tym namiocie mówił, miał rację. Wychwytuję powtarzane przez niego często grepsy służące zyskiwaniu sympatii i rozbawianiu słuchaczy. Z jednej strony więc piszę tu tekst w ramach cyklu #Zachwycenia, a z drugiej – jak widać, wcale tak do końca zachwycony przecież się nie wydaję. Wbrew pozorom wcale nie ma tu sprzeczności. Co…

Imię do bierzmowania

Bierzmowanie to sakrament, na który bardzo mocno czekam. Dlatego wybór patrona nie mógł być przypadkowy. Podszedłem do tego metodycznie, ale i tak długo miałem problem z podjęciem decyzji. Zacząłem od prześledzenia listy wszystkich świętych i wstępnej selekcji. Pierwsze kryterium, jakie przyjąłem, było takie, że ma to być imię, które nosił tylko jeden święty, by było wiadomo, kto i dlaczego jest moim patronem. Dokonałem więc tej pierwszej selekcji i zacząłem czytać życiorysy tych świętych. Tak powstała pierwsza lista. Po jej stworzeniu natychmiast złamałem swoje założenie i dopisałem do niej dodatkowego patrona – świętego Pawła, apostoła. Na mojej liście znaleźli się różni “kandydaci”. Z nich dokonywałem kolejnej selekcji. Odrzuciłem m.in. świętego Arnulfa, patrona piwowarów, bo co prawda marzę o tym, by warzyć własne piwo, ale piwowarem jednak nie jestem. Odrzuciłem świętego Torlaka, patrona Islandii, uznając, iż fakt, że mój brat jest obywatelem tego kraju, nie jest wystarczającym powodem. Odrzuciłem po długim namyśle świętego Rocha. Jest on…

Navigate