codzienność

2 Posts Back Home

Jesteśmy artystami

Czy chcecie dobrowolnie i bez żadnego przymusu zawrzeć związek małżeński? Czy chcecie wytrwać w tym związku w zdrowiu i chorobie, w dobrej i złej doli, aż do końca życia? Czy chcecie z miłością przyjąć i po katolicku wychować potomstwo, którym Bóg was obdarzy? Dopiero gdy na te trzy pytania zgodnie odpowiedzieliśmy “chcemy”, gdy wszyscy wezwali Ducha Świętego, padły w liturgii słowa przysięgi małżeńskiej: Ja, Jakub, biorę ciebie, Magdaleno, za żonę i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczą aż do śmierci. Tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy jedyny i wszyscy święci. Pamiętam to tak, jakby to było dzisiaj: jak trząsł mi się głos ze wzruszenia, jak ściskało mnie w gardle, jak trzęsły mi się nogi, kiedy mówiłem te słowa. Nie chciałem pisać tego tekstu i publikować go w rocznicę ślubu. To byłoby zbyt proste, zbyt oczywiste. Moja żona napisała na swoim blogu tekst o…

Nie tylko wielkie gesty

“Jeśli nie chcesz mojej zguby, krokodyla daj mi luby” – tymi słowami pewna panna z pewnego urokliwego dziełka literackiego żądała od adoratora niecodziennego, wymagającego wysiłku, dowodu miłości. No, dobrze, wiemy, że tak naprawdę dawała mu kosza, ale w sposób, który miał udawać, że nie stanowi odrzucenia zalotów, czyli mieścił się w pewnym obyczaju. Bohater innego dzieła, niejaki Zbyszko z Bogdańca, w dowód swej, nie oszukujmy się, niekoniecznie dojrzałej, miłości chciał koniecznie rzucać swojej, nieco mimozowatej skądinąd, wybrance do stóp zerwane z hełmów pawie pióra, nie bacząc przy tym zupełnie na fakt, iż takowe hełmy nosili wyłącznie chronieni immunitetem posłowie-zakonnicy. Owego miłosnego wyzwania o mały włos nie przypłacił, i to w sensie dosłownym, głową. Nieszczęsna, ściśnięta w placówkach systemu oświaty, młódź, nadzieja świetlista narodu naszego, katowana jest przez lata, w ramach realizacji tzw. podstawy programowej, opowieściami o patriotycznych bohaterach, którzy powodowani nieustraszonym umiłowaniem ojczyzny naszej dokonywali w jej imię czynów tyleż niebezpiecznych i…

Navigate