cisza

3 Posts Back Home

Czas ciszy i czekania

Wielka Sobota to czas dla większości chrześcijan dziwny. Tak jakoś nie za bardzo wiadomo, co z nim zrobić i o co w nim chodzi. O Wielkim Czwartku czy Wielkim Piątku to wiemy niemal wszystko. Wielkanoc – to samo. A ta sobota to jakaś taka dziwna. Pan Jezus już umarł. Jego umęczone ciało leży w grobie. Sobota to czas rozpaczy, zawodu, strachu, wstydu, samotności. Kochali Go przecież. Mieli swoje wady, błądzili, ale kochali. Wiedzieli, co Go spotkało. Jak Go poniżano, jak bito, jak cierpiał niosąc krzyż przez miasto, jak boleśnie umarł. Nie ma Go. Odszedł. Ten, którego kochali, dla Którego porzucili całe swoje wcześniejsze życie. Wszystko się rozwaliło. Wszystko, co sobie uczniowie zbudowali, zwłaszcza w głowach. Marzenia legły w gruzach. A miało być tak pięknie! Mesjasz miał być, Król Izraela… No, pewnie naród miał pogodzić, wszystkie stronnictwa wzajemnie się zwalczające, na czele tego pogodzonego narodu miał stanąć do walki i pogonić…

Tyle adoracji, co i kontemplacji

Od września moje dziecko wstąpiło do zuchów, czy raczej – wilczków, bo tak to się w jego harcerskiej organizacji nazywa. Co piątek wspólnie chodzimy na zbiórki. To znaczy – syn idzie na zbiórkę, a ja mam półtorej godziny wolnego. Myślałem o tym początkowo z niechęcią. Co ja mam robić z takim czasem, wyrwanym od pracy, tak ni przypiął, ni przyłatał? Za pierwszym razem wziąłem ze sobą aparat i ruszyłem zwiedzać okolicę. Zwiedzanie zacząłem od osiedlowego sklepu znanej sieci z owadem w nazwie. Znalazłem też w pobliżu fajny park, który odwiedzaliśmy wcześniej z dziećmi, bo jest w nim fajny plac zabaw, tylko jakoś nie kojarzyłem, że to tutaj, bieżnię dla mieszkańców osiedla, porobiłem trochę zdjęć. W pobliżu był też kościół. Zajrzałem do niego z ciekawości. W środku sprawiał wrażenie niemal gigantycznego, ale jednocześnie nie był zimny jak wiele nowoczesnych świątyń. Kojarzył mi się trochę ze starożytnymi wschodnimi bazylikami. Chodziłem po nim,…

Jest noc. Martwa noc, martwa noc

Jest noc. Idziesz po bruku duszy swej.  W głąb mar – oplutych szczątków mogił. Śpisz jak kamień pod klasztorami klątw. – śpiewał lata temu legendarny polski zespół metalowy KAT, a z kolei Marek Piekarczyk z, nie mniej legendarnej, grupy TSA śpiewał: Od dawna tutaj czuję się sam, szczególnie nocą, gdy obok śpisz. Zasnąłem dziś bardzo wcześnie, obudziłem się o północy. Siedzę tutaj. Jest cicho, pusto. Za oknem widzę osiedle, prawie całe ciemne. Sporadycznie przejeżdża ulicą samochód. Cisza. Nawet moje koty nie tupią. Zasnęły. Nie ma ludzi. Spokój. Jest noc, a noc sprzyja rozmyślaniom. Pisałem już o tym, że moje życie przeszło ogromną zmianę. Z gwar i tłumu ludzi wokół – w ciszę i osamotnienie, ale takie, które dla mnie jest pozytywne. Pisałem o swojej ludziofobii, o tym, że wolę, gdy ludzi wokół jest jak najmniej. Siedząc nocną porą przed moim ukochanym komputerem, tak, takim z jabłuszkiem, popijając wystygłą już niestety herbatę Earl Grey, moją…

Navigate