chandra

2 Posts Back Home

Opanowałem tę sztukę do perfekcji

Po ciężkiej nocy przychodzi ciężki dzień. Jak co noc. Jak co dzień. Tak jest i tak będzie. Tak ma być – najwyraźniej. Zasypiać w nieswoim łóżku jest ciężko. Są ludzie, którym przychodzi to bez trudu. Niestety, nie zaliczam się do nich. Przewracam się w nieswojej pościeli, szukając pozycji, w której umiałbym zasnąć. Przypominam sobie wszystkie sposoby, które kiedyś działały. Słowem kluczowym okazuje się “kiedyś”. W końcu zasypiam, lecz w środku nocy budzę się. Śni mi się coś głupiego i złego – to mój organizm sygnalizuje mi, że trzeba się wybudzić. Wstaję, kręcę się po nieswoim pokoju, nie zapalając światła. Mierzę poziom cukru, bo z niejasnych powodów trzecia w nocy to pora, gdy diabetycy na ogół mają hipoglikemię. Wypalam papierosa, grzebiąc w telefonie. Kładę się z powrotem i powtarzam rytuał mozolnego zasypiania. Nad ranem powtórka z rozrywki. Gdy za oknem jest jasno, wstaję. Papieros, kawa, do bólu nudne śniadanie. Powinienem popracować,…

Ludziofobia wirtualna

Ludzie w autobusie, ludzie na przystanku, ludzie w centrum handlowym, ludzie na ulicy. Za dużo ludzi. Nie ufam. Nie lubię. Nie chcę. Obawiam się. Są za blisko. Jest ich za dużo. Stanowią zagrożenie. Ludziofobia działa nie tylko realnie, ale i wirtualnie. Regularnie ograniczam liczbę znajomych w portalach społecznościowych, zwłaszcza na Facebooku. Coraz rzadziej czuję potrzebę komentowania czegokolwiek w sieci. Czytam, oglądam, ale nie czuję potrzeby wypowiedzenia się. A przecież kiedyś aż mnie palce swędziały i natychmiast czyniłem im ulgę. Komentowałem, wdawałem się w długie dysputy, spory. Dzisiaj myśl o dyskusjach, sporach, o aktywności w sieci zwyczajnie mnie odrzuca. No, po co mi to? Coraz częściej też łapię się na tym, że najzwyczajniej nie chce mi się gadać. Widzę znajomych w sieci. Są dostępni, na wyciągnięcie ręki, na jedno kliknięcie, ale ja po prostu nie mam ochoty się odzywać i lubię, gdy nikt nie odzywa się do mnie. Kiedy się odzywa, jestem rozdrażniony lub…

Navigate