blogogody

1 Posts Back Home

Ślubna blogoburza czyli słów parę o krytyce

Pewien bloger i jego ukochana postanowili zorganizować ślub w wersji internetowo – szołbiznesowo – sponsorskiej. W skrócie: ma być relacja z przygotowań do ślubu, z samej uroczystości zaślubin, z wesela i podróży poślubnej (o nocy poślubnej niestety narzeczeni nic nie wspomnieli), a wszystko to na bieżąco w sieci. Zaprosili do współpracy sponsorów, w ten sposób pozyskując finansowanie całego przedsięwzięcia. No, bo właściwie należy ten ślub chyba traktować jako przedsięwzięcie biznesowe po prostu? Nie ma w tym tak naprawdę niczego nowego. Celebryci robią tak przecież od dawna. Sprzedają prawa do transmisji ślubów, zdjęcia z sal porodowych, chrzcin, pozują w ciąży, robią ustawki z paparazzi. Bloger i jego bogdanka nie wymyślili niczego nowego. Są po prostu pierwszymi przedstawicielami blogosfery, którzy się na to zdecydowali. Tylko i aż tyle. No, i – nie ma co ukrywać – są mniej rozpoznawalni niż, dajmy na to, Krzysztof Ibisz. Ten tekst nie jest zresztą o nich,…

Navigate