Święty Piotr – papież nieidealny

Ten święty Piotr to był niezły kozak. Wiecie, taki “co to nie ja”. Fafarafa taki. Nikt mu do pięt nie dorówna. Doświadczenie podpowiada jednak, że w prawdziwym życiu kozak szybko zostaje sprowadzony na ziemię.

Oto mamy wieczernik. Dwunastu apostołów siedzi przy stole z Panem Jezusem – z ich Mistrzem, Nauczycielem. On wie, co będzie. Oni nie. Coś tam pewnie wyczuwają z Jego nastroju, ale nie przeczuwają, nie rozumieją, co nastąpi już niedługo. Rabbi ujawnia przyszłego zdrajcę. Dzieli się Chlebem – swoim Ciałem i Winem – swoją Krwią z uczniami. Zapowiada:

Wy wszyscy zwątpicie we Mnie tej nocy. Bo jest napisane: Uderzę pasterza, a rozproszą się owce stada. Lecz gdy powstanę, uprzedzę was do Galilei.

Święty Piotr zapewnia go żarliwie, z pewnością siebie:

Choćby wszyscy zwątpili w Ciebie, ja nigdy nie zwątpię.

Kozak nad kozaki, prawda? “Choćby wszyscy, to ja nie”. “Ja jestem najlepszy, najwierniejszy”. Pewność siebie. Poczucie wyższości. Pycha. Nauczyciel odpowiada mu na to:

Zaprawdę powiadam ci: Jeszcze tej nocy, zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz.

Uczeń wie jednak lepiej. Zapomina, że rozmawia z Synem Bożym, z kimś, kto wie, co będzie. Upiera się więc dalej:

Choćby mi przyszło umrzeć z Tobą, nie zaprę się Ciebie.

Co było dalej? Pamiętamy z Ewangelii:

Piotr zaś siedział zewnątrz na dziedzińcu. Podeszła do niego jedna służąca i rzekła: I ty byłeś z Galilejczykiem Jezusem. Lecz on zaprzeczył temu wobec wszystkich i rzekł: Nie wiem, co mówisz. A gdy wyszedł ku bramie, zauważyła go inna i rzekła do tych, co tam byli: Ten był z Jezusem Nazarejczykiem. I znowu zaprzeczył pod przysięgą: Nie znam tego Człowieka. Po chwili ci, którzy tam stali, zbliżyli się i rzekli do Piotra: Na pewno i ty jesteś jednym z nich, bo i twoja mowa cię zdradza. Wtedy począł się zaklinać i przysięgać: Nie znam tego Człowieka. I w tej chwili kogut zapiał. Wspomniał Piotr na słowo Jezusa, który mu powiedział: Zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz. Wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał.

Najpierw kozakował podczas ostatniej wieczerzy. Zapewniał, że kto jak kto, ale on to na pewno nie opuści swojego Mistrza. A gdy przyszło co do czego, gdy zrobiło się niebezpiecznie, trzy razy, zgodnie z zapowiedzią, wyparł się. “Nie znam Go, w ogóle nie wiem, kto to jest”.

Potem zaś gorzko zapłakał. I to jest moment kluczowy. Moment, o którym mówi każdy spowiednik: żal za grzechy i zwrócenie się z tym żalem do Pana Jezusa. Dzięki temu możliwe były kolejne wydarzenia, które nastąpiły już po zmartwychwstaniu:

J 21, 15-19: Gdy Jezus ukazał się swoim uczniom i spożywał z nimi śniadanie, rzekł do Szymona Piotra: “Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?” Odpowiedział Mu: “Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”. Rzekł do niego: “Paś baranki moje”. I powtórnie powiedział do niego: “Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?” Odparł Mu: “Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”. Rzekł do niego: “Paś owce moje”. Powiedział mu po raz trzeci: “Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?” Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: “Czy kochasz Mnie?” I rzekł do Niego: “Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham”. Rzekł do niego Jezus: “Paś owce moje. Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz”. To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: “Pójdź za Mną!”

I tak oto człowiek, który najpierw wystawiał na jeziorze Pana Jezusa na próbę, by zwątpić w Niego i omal nie utonąć, który zgrzeszył pychą w wieczerniku i wreszcie trzy razy zaparł się Nauczyciela, otrzymuje od niego misję niezwykłą: ma zostać pierwszym papieżem. Jest w tym niezwykle istotny przekaz. Przekaz, przynajmniej w moim odczuciu, bardzo pocieszający.

Święty Piotr musiał upaść, musiał się zaprzeć i musiał gorzko zapłakać by wyzbyć się pychy, z której wynikało to kozakowanie. Potrzebował najwyraźniej odczuć to, że jest słaby, że jest grzesznikiem, by móc zostać pasterzem.

ilustracja: Wikipedia, Saint Peter painting in the Mont Sainte Odile chapel, France

Navigate