Prezydent co się DJom nie kłaniał

wpis zawiera linki afiliacyjnePrezydent Warszawy Rafał Trzaskowski bawił się na urodzinach znajomej i wyszła z tego gruba afera. Afera jest mocno dęta, ale Trzaskowski sam jest sobie winien. Ale po kolei.

W sobotni wieczór urzędujący prezydent Warszawy i niedoszły prezydent Polski, nadzieja opozycji, czyli Rafał Trzaskowski poszedł ze znajomymi do modnego klubu nad Wisłą, aby świętować urodziny znajomej. Bawiącej się grupce nie odpowiadała muzyka, którą grał w klubie DJ, chcieli czegoś bardziej tanecznego, np. funku i prosili DJ o zmianę. Wśród proszących był prezydent, który jako argumentu użył m.in. tego, że “to jednak jego miasto”. Nagranie z tego zajścia trafiło do sieci i wywołało burzę.

Powiedzmy sobie szczerze: Mamy w Polsce i w samej Warszawie naprawdę większe problemy niż to, do jakiej muzyki lubi tańczyć pan prezydent. Zdarzenie jest w gruncie rzeczy błahe i robienie z tego wielkiej afery jest przejawem zidiocenia mediów, polityków i opinii publicznej, ale… tylko do pewnego stopnia.

Zacznijmy od tego, że aktywny polityk, i to z taką pozycją jak Rafał Trzaskowski, nie może sobie na różne zachowania pozwalać, bo po prostu wystawia się sam na strzał i jeszcze o ten strzał się sam doprasza. W dobie wszechobecnych smartfonów, nagrywania osób publicznych i wrzucania nagrać do sieci roztropny polityk nie pije alkoholu w miejscach publicznych. Po prostu nie. Dla własnego dobra.

Jeśli już jednak polityk, bo trudno mu odmawiać takiego prawa, decyduje się wyjść z grupą znajomych do modnego klubu i tam się bawić, to rozsądek podpowiada, by nie szarżować z alkoholem, a tym bardziej nie szarżować po alkoholu i nie zwracać na siebie przesadnie uwagi. Pomysł, by podejść do DJ i domagać się zmiany muzyki, w dodatku z argumentem “to moje miasto” to pomysł z gatunku “jak ściągnąć sobie problemy na głowę – nie tylko dla orłów”.

Nie oczekuję od polityka, że będzie żył w abstynencji i celibacie. To byłaby hipokryzja. Od niedoszłego prezydenta mojego kraju i urzędującego prezydenta stolicy tegoż kraju oczekuję jednak umiejętności przewidywania konsekwencji własnych zachowań. Wiadomo, że może zostać nagrany, że nagranie może zostać opublikowane i będzie wtedy wykorzystywane przez przeciwników, jeśli nawet nie do jawnego krytykowania, to przynajmniej do ośmieszania. Tu, podkreślę, nie chodzi o żadną tam “godność urzędu”. Tu chodzi o rozum i instynkt samozachowawczy. Polityk, który jest tych cech pozbawiony, nie powinien być wybierany ani powoływany na żadne ważne urzędy, bo stanowi zagrożenie dla siebie i otoczenia.

Na osobne omówienie zasługuje argument Trzaskowskiego, który tłumaczył DJowi, że:

“To moje miasto. Weź to troszeczkę pod uwagę.”

Otóż nie. Jako prezydent miasta nie otrzymałeś, drogi Rafale, miasta na własność. Jesteś managerem wynajętym do zarządzania miastem, a nie jego właścicielem. Właścicielami miasta są jego mieszkańcy, ci, którzy płacą w nim podatki, czyli ok. 1,78 miliona ludzi. Ty, Rafale, jako mieszkaniec jesteś oczywiście współwłaścicielem – takim samym jak pozostali. Polityk samorządowy, który takich rzeczy nie rozumie i wygłasza, choćby po pijaku, tego typu “mądrości” w normalnym świecie przegrywa kolejne wybory.

I na koniec: Chciałbym, by młody, taki ponoć europejski, polityk jak Rafał Trzaskowski wiedział, że to on ma zmienić klub, jeśli nie odpowiada mu muzyka, a nie DJ ma zmienić muzykę. Nie podchodzi się do DJ z takimi prośbami, bo to jest kwestia szacunku do czyjejś pracy, czyjejś wizji, bo DJ, wbrew temu, co się niektórym wydaje, jest artystą. Nie mówisz mu, co ma grać, podobnie w trakcie koncertu Madonny nie wbijasz na scenę i nie mówisz jej: “słuchaj, masz tu dychę i zagraj dla mnie Like a prayer”, a w filharmonii nie machasz do dyrygenta “hej, no, zagraj Mozarta zamiast Pendereckiego”. Takie prośby pasują co najwyżej do wesela: “Weź, puść jeszcze raz Weselnego Pytona”. A i tak będzie to przejawem buractwa.

Jeśli pan prezydent lubi sam puszczać muzykę, to ja proponuję inwestycję w taki oto kontroler DJ, który pozwoli mu samemu stać się domowym DJem. Nie tylko gra, ale nawet świeci kolorowo. Na wypasie:

Numark Party Mix

Autor

Navigate