kuchnia

Wędlina: pikantny karczek z szynkowara

Nie lubię kupować wędlin w supermarkecie ani nawet w naszym osiedlowym sklepie, w którym są zresztą wędliny od tych samych producentów. Już nie chodzi nawet o te wszystkie chemiczne wspomagacze, choć to też jest ważne, ale o to, że te sklepowe wędliny na ogół są po prostu niesmaczne i niezależnie od nazwy smakują w zasadzie tak samo, czyli nijako. Dlatego lubię robić wędliny w domu i co jakiś czas, ku radości rodziny, to robię. Jakiś czas temu stałem się szczęśliwym posiadaczem szynkowaru Browin o pojemności 1,5 kg – z całym zestawem niezbędnym do domowego wyrobu wędlin. Taki zestaw można kupić np. tutaj. Są mniejsze i większe, ale ten wydaje mi się optymalny do różnych rodzajów wędlin. Dalej, gdy będę opisywał proces tworzenia wędlin, wyjaśnię, co i do czego się przyda. Tym razem na wędliniarski warsztat wziąłem wieprzowinę, a konkretnie karczek. Kupiłem 1,2 kg mięsa. Zawsze kupuję nieco więcej niż potrzebuję,…

Ćwiartki kurczaka w sosie chaotycznym

Bardzo lubię moją rolę kura domowego, podobnie jak Magda lubi swoją pracę petsitterki. W gruncie rzeczy lubię zmywać naczynia, myć podłogę, sprzątać toaletę, itp., zwłaszcza że to są takie czynności, których efekty widać od razu. Lubię też gotować, a nasi synowie lubią jeść to, co ugotuję. Muszę jednak przyznać, że na ogół mam swój stały repertuar kulinarny. Na co dzień nie mam ochoty bawić się w eksperymenty – wolę szybkie i sprawdzone patenty. Wiem, co i jak mam zrobić, wiem, że dzieci zjedzą to ze smakiem. Będzie dobrze. Magda zarzuca mi czasami, że nie chcę eksperymentować, że ciągle to samo, nic nowego. Te zarzuty mają sens, więc postanowiłem pokombinować. Niestety, nie umiem, a raczej – nie lubię, gotować z przepisów. Przeglądałem więc różne, ale nie mogłem na nic się zdecydować. Pomyślałem jednak, że te cudze przepisy mogą być po prostu inspiracją do wymyślenia własnego dania, a to już lubię. Jak…

Wędlina z mielonej łopatki wieprzowej (szynkowar)

Robienie domowych wędlin wciąga, zwłaszcza gdy rodzina daje znać, że wychodzą smaczne, robiąc to w najlepszy możliwy sposób, czyli zjadając ze smakiem w tempie błyskawicznym. Jako jedną z kolejnych moich wędliniarskich prób postanowiłem więc zrobić wędlinę z mielonego mięsa, w dodatku nadziewaną papryką, korzystając przy tym z przepisu, który znalazłem w sieci. I tu muszę się przyznać: to była totalna porażka. Wędlina wyszła tak bez wyrazu, że nikt nie chciał jej jeść, choć wszystko zrobiłem zgodnie z przepisem. Nie lubię wyrzucać jedzenia, więc zmusiłem się i zjadłem swój wytwór, ale żeby móc go jeść, doprawiałem go ketchupem, bo, jak wiadomo, ten zabija smak wszystkiego. Byłem bliski wędliniarskiej kapitulacji. Chciałem zrezygnować z robienia wędlin, potem ograniczyłem tę rezygnację jedynie do wędlin z mielonego mięsa. Na szczęście moja Piękniejsza i Mądrzejsza Połowa postanowiła zadbać o moją motywację. Wytłumaczyła mi, że problem tkwił w przepisie. Skoro do tej pory wszystkie wędliny robiłem według…

Pierś kurczaka z żurawiną z szynkowaru

Od pewnego czasu z upodobaniem robię domowe wędliny, korzystając z szynkowaru. Ja je lubię, rodzina je uwielbia i właściwie jedyną ich wadą jest to, że błyskawicznie znikają z lodówki. Dziś przedstawię wędlinę, którą moja Mądrzejsza i Piękniejsza Połowa oraz nasze potomstwo lubią najbardziej, czyli pierś z kurczaka z żurawiną. Tu dygresja i wyjaśnienie: Nie jestem i nie zamierzam być blogerem kulinarnym, więc przedstawię wszystko po swojemu. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Zacznijmy od urządzenia. Jakiś czas temu stałem się szczęśliwym posiadaczem szynkowaru Browin o pojemności 1,5 kg – z całym zestawem niezbędnym do domowego wyrobu wędlin. Taki zestaw można kupić np. tutaj. Są mniejsze i większe, ale ten wydaje mi się optymalny do różnych rodzajów wędlin. Dalej, gdy będę opisywał proces tworzenia wędlin, wyjaśnię, co i do czego się przyda. Robiłem tę wędlinę kilka razy, więc metodą prób i błędów dopracowałem proces produkcji niemal do perfekcji. Zawsze kupowałem pierś…

Navigate