Jaram się moim mężem

Mam najlepszego męża na świecie. Jesli ktoś stwierdzi, że nieprawda, bo jej jest lepszy, to będę się kłócić do utraty tchu. Tego właśnie życzę wszystkim kobietom: by mogły kłócić się o to, że to ich mąż jest najlepszy, wszak nie chodzi wcale o wygranie tej kłótni.

Ja się moim mężem jaram. Jaram się tym, jaki jest, tym, co robi, co mówi, tym, że to właśnie ze mną chce spędzić resztę życia. Czasem, gdy nie widzi, to na niego patrzę, uśmiecham się pod nosem i myślę sobie, jaką jestem szczęściarą, że mam takiego męża, a z nim udaną relacje, fajny związek. Każdy w życiu choć raz powinien doświadczyć takiej miłości.

Jaram się moim mężem. Tym, że zna mój ulubiony kolor i ulubioną czekoladę. Jeszcze tym, że zna mnie na wylot, wie, jak mocnego zrobić mi drinka, w którym kubku piję czarną herbatę, w którym zieloną, a w którym kawę i tym, że mnie słucha i pamięta, co mówiłam. Jaram się tym, że gdy jest w sklepie, a w oko wpadnie mu notesik z buldogiem na okładce, to mi go kupuje, albo tym, że, gdy dostrzegł długopisy jednorożce, to kupił mi po jednym z każdego koloru. Jaram się tym, że gdy wracam do domu, to on jest, nierzadko czekając na mnie z obiadem, że mogę mu opowiedzieć o swoich sukcesach i porażkach, a on zawsze wie jak zareagować. Przede wszystkim jednak jaram się tym, kim jest, jaki jest tylko dla mnie, często o wiele bardziej krytyczny i wymagający niż dla innych.

Nie chodzi o to, że my się nie kłócimy, jest zawsze sielsko, anielsko i cukierkowo. Przecież całkiem niedawno przyznałam się wam, że mieliśmy tak wielki kryzys, ze doszło do rozstania. Krótkiego, ale jednak. W sumie jestem skłonna uwierzyć, że ktoś się ze swoim mężem nie kłoci. Jak się ze sobą nie rozmawia to nie ma jak dojść do kłótni. W brak kłótni wierzę tylko w takiej sytuacji.

W małżeństwie bywa różnie. To trudna droga pełna zakrętów. Ważne jest, by nie stracić tych wzajemnych zachwytów nad sobą. Czasem, szukając wielkich gestów, nie dostrzegamy tych małych rzeczy, a to właśnie one składają się na nasza codzienność. Któregoś razu dotarło do mnie, że jedna z najważniejszych rzeczy w moim związku to to, że czuję się przy moim mężu tak swobodnie jak przy nikim innym. Na co dzień tego nie dostrzegałam, tego, że to jest ważne, ale zostałam postawiona w sytuacji, w której okazało się najważniejsze.

Autor

Navigate