Grzech złego języka

Pewien Żyd przyszedł do rabina, by ten wyjaśnił mu, dlaczego plotkowanie jest złe. Rabin kazał mu pójść pod dom każdej osoby, którą obmówił i zostawić na wycieraczce jedno gęsie piórko z poduszki. Mężczyzna zrobił to i wrócił zadowolony, mówiąc: “Rabbi, to było proste”. Rabin na to: “Ale to nie koniec, teraz idź i pozbieraj te piórka z powrotem”.

Przyznam, że uwielbiam tę historyjkę. W judaizmie plotkowanie uznawane jest za jeden z cięższych grzechów.

Nazywa się on laszon ha-ra (לשון הרע), co oznacza “zły język”. Popełnia go zarówno ten, kto plotkuje, jak i ten, kto plotek słucha.

Ten, kto plotkuje, jest egoistą, bo w ten sposób próbuje uzyskać coś dla siebie, np. status wtajemniczonego, dobrze poinformowanego, oceniającego z pozycji wyższości kosztem dobrego imienia innej osoby. Z kolei ten, kto słucha, osiąga satysfakcję z bycia włączonym w grupę, darzonym zaufaniem, również kosztem oplotkowywanego.

Prawo żydowskie definiuje plotkę jako informację negatywną o kimś, której ujawnienie nie jest niezbędne, nawet jeśli informacja jest prawdziwa. Jeżeli ktoś chce pożyczyć komuś pieniądze, a ja wiem, że ta osoba notorycznie nie zwraca długów, to mam obowiązek ostrzec znajomego przed taką decyzją. W innej sytuacji ta informacja jest mu zbędna, więc ujawniając ją, plotkuję. Nie jest oczywiście też plotką ujawnienie informacji negatywnej o kimś, o ile jest prawdziwa, gdy ma to służyć np. szukaniu pomocy.

Judaizm rozróżnia trzy rodzaje obmowy:

  1. Rechilut – to z pozoru błahe i niegroźne plotkowanie o codziennych, banalnych wydarzeniach z życia znajomych, sąsiadów itd. Od tego jednak na ogół się zaczyna, dlatego nawet taka forma plotkowania uznawana jest za niewłaściwą.
  2. Laszon Ha-ra – negatywne choć prawdziwe informacje na temat innych ludzi, przekazywane innym bez żadnego wyraźnego powodu, ale wyłącznie z potrzeby plotkowania.
  3. Moci szem-ra – negatywne i jednocześnie nieprawdziwe opinie i informacje na temat innych ludzi.

Co ciekawe, niedozwolone jest obmawianie nie tylko słowem, ale i poprzez komunikację niewerbalną: np. miny, przewracanie oczami, gesty.

Grzech laszon ha-ra popełniają na przykład twórcy tak popularnych portali plotkarskich czy pracujący dla nich paparazzi, ale również każdy, kto te portale czyta. Judaizm zauważa zależność popytu i podaży. Gdybyśmy nie nabijali tym portalom kasy, nie miałyby one racji bytu.

Na drodze mojego poszukiwania tożsamości religijnej, zanim odnalazłem się w Kościele Rzymsko-Katolickim, ze względu na swoje korzenie zbliżyłem się na pewien czas do judaizmu. Chrześcijaństwo, które z judaizmu wszak wyrasta, papież Jan Paweł II mówił nawet o Synagodze jako o starszej siostrze Kościoła, czerpie wiele z żydowskich tradycji i praw.

W chrześcijaństwie ograniczamy się w kontekście obmowy do zaczerpniętego z Dekalogu przykazania “nie będziesz dawał fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”. Judaizm jest bardziej radykalny. Może warto wziąć przykład?

Photo by JJ Jordan from Pexels

Autor

Navigate