Antydepresanty bez recepty

Niedawno moja znajoma spytała mnie: “Chcesz antydepresanty?” Zdurniałem nieco. Nie podejrzewałem jej jakoś o udział w nielegalnym obrocie lekami. “Są bez recepty, możesz wziąć” – zachęcała.

Pomyślałem, że znajomej odbiło. No, o co jak o co, ale o handel lekami bez recepty to jej nie podejrzewałem. Wziąłem i wtedy zorientowałem się, jak cudnie udało się jej mnie wkręcić.

 

Więcej o antydepresantach bez recepty dowiecie się na facebooku.

Navigate